MENU |
|
|
| |
INNE |
| |
| |
SZYBKI LINK |
| |
| |
|
| HUMOR
HISTORYCZNY |
Parę śmieszności:
Milicjant pamięta, że ludność patrzy na niego jako na przedstawiciela
władzy. Na postawie postępowania milicjanta ludność wydaje sąd
o całej milicji i całej władzy państwowej.
Milicjant demokratycznej Polski nieustannie podnosi swój poziom.
Dyrektywy komendanta milicji podkomendnych w (najprawdopodobniej)
Augustowie z roku 1946.
Gazeta "La France Militere" podała
w 1919 roku kilka liczb z wielkiej wojny, dotyczących zaopatrzenia
wojsk francuskich w 1917 roku. Według danych gazety, na front
dostarczano miesięcznie:
- 36000 ton mąki (do pieczenia);
- 1000 ton chleba ( do jedzenia);
- 5400 ton kawy (do picia) ;
- 400 ton czekolady ( do osłodzenia życia w okopach);
- 750 ton suszonych jarzyn ( do profilaktycznego zapobiegania
przypadkom szkorbutu);
- 1200 ton konserw mięsnych ( do zajęcia czymś żołnierza w czasie
wolnym);
- 3800 ton cukru ( do słodzenia herbatki);
- 200 ton soli ( do ostudzania zbyt słodkiej herbatki);
- 1500 ton tytoniu ( do palenia);
- 25000 ton kartofli ( do zapobiegania przejawom nudy wśród
kucharzy);
- 50000 ton siana ( do żucia oraz zamiast chleba dla koni);
- 100000 ton owsa ( do karmienia ewentualnie pozostałych głodnych
koni);
- 45000 ton słomy ( do wymoszczenia sobie posłanka w przytulnym
okopie);
- 120000 sztuk bydła ( stan żywy lub zamrożony), ( do ... ???
);
oraz "pewna" ilość materiałów do grzania żołnierzy:
- 45000 ton różnych materiałów do palenia;
- 18000 hektolitrów wódki;
- 750000 hektolitrów wina.
Teraz każdy powinien wiedzieć, dlaczego Francuzi wytrzymali
pod Verdun...
Gorthaur
Assurnasirpal I Yavuz Fatih
|
| |
|