Prawa moralne wygrają dla nas przegrane bitwy
(w 6 językach, np. angielskim For English, version click on this flag, polskim Dla polskiej wersji kliknij na ta flage, itp.)
Uaktualizowano:
7 maja 2007


Kliknij "X" lub "No" jeśli sabotażująca plansza rzekomych błędów usiłuje przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Polskie tutaj:)

Prawa moralne

Karma

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

O Bogu

Nirwana

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Wehikuły czasu

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Dowody działań UFO na Ziemi

UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Zło

Antychryst

Prawda

O mnie (dr Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X


(English here:)

Moral laws

Karma

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

About God

Nirvana

Free energy

Telekinetic cell

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Time vehicles

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

Evidence of UFO activities

UFO

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Evil

Antichrist

Truth

About me (Dr Jan Pająk)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of this page

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X


(По русски:)

Бог

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa этoй cтрaницы

Клавиатура


(Ελληνικά εδώ:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο


(Hier auf Deutsch:)

Moralische Gesetze

Freie Energie

Telekinesis

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Leyes morales

Energía libre

Telekinesis

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Lois morales

Énergie libre

Telekinesis

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Leggi morali

Energia libera

Telekinesis

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 2".)



Menu 3:

(Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

energia.sl.pl

members.fortunecity.com

milicz.fateback.com

propulsion.250free.com

storm.prohosting.com/craters

timevehicle.150m.com

www.totalizm.pl

ufonauci.w.interia.pl

a.1asphost.com/Tapanui

extraordinary.biz.ly

i.1asphost.com/1964

pigs.20megsfree.com

Prism.20fr.com

prawda.20fr.com

totalizm.20m.com

totalizm.20fr.com

totalism.50megs.com

angelfire.com/psy/antichrist

www.joinme.net/antichrist

bandits.netfast.org

energy.atspace.org

evil.thefreehost.biz

evolution.prohosts.org

god.43i.net

god.ez-sites.ws

gravity.my-place.us

healing.happyhost.org

karma.freewebpages.org

karma.phpnet.us

dhost.info/nirvana

parasitism.about.tc

rubik.hits.io

wroclaw.s4u.org




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 4".)


W sztukach wojennych Dalekiego Wschodu powszechnie używane jest powiedzenie jakie stwierdza coś w rodzaju, że huragan zmiata potężne dęby, jednak tylko przygina elastyczne trzciny. Owo powiedzenie stara się nam uświadomić, że jeśli działamy przeciwko prawom wszechświata, wówczas bez względu na to jak potężni byśmy nie byli, ciągle zostaniemy pokonani. Jednak jeśli wypełniamy prawa wszechświata i działamy w zgodzie z nimi, wówczas zewnętrzne brutalne siły mogą jedynie nas przygiąć, jednak nie są w stanie nas zniszczyć całkowicie. Dokładnie ta sama zasada może zostać użyta w naszym życiu codziennym. Zamiast działać przeciwko prawom wszechświata, a stąd przegrywać nasze bitwy z zewnętrznymi brutalnymi siłami, możemy działać w zgodzie z prawami wszechświata, a w ten sposób wygrywać nasze bitwy. Niniejsza strona wyjaśnia jak uwalniać do zadziałania na naszą korzyść rodzaj niezwykle potężnych, chociaż dla większości ludzi ciągle nieznanych, praw wszechświata, zwanych prawami moralnymi.


Część A: Informacje wprowadzające tej strony:

      


#A1. Początek wszystkiego

Motto: "Wszystko co inteligentne ma swoje zrodlo, historie, powody, mechanizmy dzialania, cele, itp."

       Gdybyśmy przez jakiś cud potrafili się cofać do tyłu w czasie o dowolną wielkość, zaś nasze oczy byłyby w stanie ogarnąć cały wszechświat, wówczas przybyliśmy do okresu kiedy nie było jeszcze wszechświata jakim my go znamy obecnie. Nie było wówczas nawet czasu w formie w jakiej znamy czas obecnie. W owej ogromnie odległej przeszłości cały wszechświat był nieskończenie dużą pustką. W jakimś miejscu owej nieskończonej pustki wisiała wtedy gigantyczna kropla niewykłego płynu zwanego przeciw-materią. Materiał dowodowy który potwierdza powyższe fakty, tj. że wszechświat faktycznie był wówczas pustką o nieskończonych rozmiarach, oraz że w owej nieskończonej pustce wisiała wtedy skończonej wielkości kropla niezwykłego płynu zwanego "przeciw-materią", zaprezentwany został w punkcie #B3 odrębnej strony internetowej na temat ewolucji. Przeciw-materia jest niezwykłym płynem. Wszystkie jej cechy są dokładnym przeciwieństwem cech dobrze już nam znanej materii. Przykładowo, istnieje ona nieskończenie długo wcale nie zmieniając swej postaci. Nie jest więc ona nietrwała tak jak nasza materia. Przeciw-materia znajduje się też w stanie wieczystego ruchu. Nie potrafi więc ona być nieruchoma tak jak nasza materia. Na dodatek, przeciw-materia jest inteligentna w swoim stanie naturalnym - a nie "głupia" tak jak nasza materia. Faktycznie więc owa przeciw-materia stanowi rodzaj inteligentnego, płynnego, oraz wiecznie poruszającego się naturalnego komputera. Inne cechy przeciw-materii opisane są dokładniej na odrębnej stronie internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji.
       Ponieważ przeciw-materia jest ogromnie ruchliwym płynem który nie potafi istnieć w stanie bezruchu, w owym okresie kiedy nie zostało jeszcze zapoczątkowane istnienie czasu jaki my znamy, przelewała się ona z jednego końca owej gigantycznej kropli w drugi jej koniec. Ponieważ zaś jest ona inteligentna w swoim stanie naturalnym, podczas owego przelewania się wzdłuż i wszerz owej gigantycznej kropli, przeciw-materia nieustannie się uczyła. Po jakimś więc czasie w tym płynnym naturalnym komputerze jakim jest przeciw-materia pojawił się pierwszy program. Program ten był samo-uczącym się. Z biegiem więc czasu poznał on dokładnie nie tylko całą kroplę owej przeciw-materii w jakiej rezydował, ale również poznał i siebie samego. Uzyskał więc samoświadomość. Razem więc z płynną przeciw-materią w której on rezydował, stał się on zaczątkiem nadrzędnej istoty którą obecnie znamy pod nazywą Bóg. (A ściślej zaczątkiem tej składowej Boga, którą religia chrześcijańska nazywa "Duchem Świętym". Inną bowiem składową Boga, którą religia chrześcijańska nazywa "Bogiem Ojcem", jest właśnie owa gigantyczna kropla przeciw-materii która istnieje nieskończenie długo w naszym wszechświecie.)
       Przez jakiś czas po uzyskaniu samoświadomości, ów ogromny program zwany Bogiem istniał samotnie we wszechświecie. (A ściślej istniała samotnie ta składowa Boga którą religia chrześcijańska nazywa Duchem Świętym, zaś totalizm nazywa "wszechświatowym intelektem".) Po jakimś czasie program ten zrozumiał jednak, że samotne istnienie uniemożliwia mu rozwój i powiększanie swej wiedzy. W międzyczasie zaś zdołał już wystarczająco poznać siebie i wszechświat jaki go otaczał aby zrozumieć, że powiększanie wiedzy i nieustanny rozwój jest celem istnienia. Postanowił więc stworzyć sobie świat fizyczny, oraz zapełnić ten świat fizyczny podobnymi do siebie istotami rozumnymi. Aby jednak zachować pełną kontrolę nad tym co stwarza, ów świat fizyczny zaprojektował on jako dokładną odwrotność własnego świata - czyli dokładną odwrotność owej gigantycznej kropli przeciw-materii. Dokładną odwrotność atrybutów świata fizycznego do atrybutów swojego własnego świata, uzyskał on poprzez odpowiednie zaprogramowanie zachowań wieczystej oraz zawsze ruchliwej przeciw-materii. Zaprogramowanie to było możliwe, ponieważ przeciw-materia jest rodzajem płynnego komputera. Przyjmuje ona dowolny dynamiczny kształt i dowolne zachowanie dynamiczne, jakie nakazują jej zawarte w niej naturalne programy. Ów "wszechświatowy intelekt" (tj. "Duch Święty") mógł więc tak zaprogramować ową wiecznie ruchliwą przeciw-materię, aby tworzyła ona cząsteczki elementarne, z nich zaś atomy, z tych zaś substancje, z substancji całe planety i układy słoneczne, z tych zaś całe galaktyki, itp. Wszystko to zaś zostało przez niego uformowane w sposób dynamiczny z owego płynnego komputera zwanego "przeciw-materią", oraz z programów zawartych w owym naturalnym płynnym komputerze. Aby zaś stworzyć wszystkie te semi-trwałe obiekty z wieczystej przeciw-materii która cały czas jest w stanie nieustannego ruchu, podstawowym składnikiem wszystkich tych obiektów zostały ustanowione odpowiednio zaprogramowanwe dwa podstawowe rodzaje wirów tego wiecznie ruchliwego płynu. Te dwa rodzaje wirów formowały z kolei owe semi-trwałe obiekty jakie my znamy pod nazwami "cząsteczki elementarne" oraz "materia". (Owe dwa podstawowe rodzaje semi-trwałych wirów wiecznie ruchliwej przeciw-materii, tj. tzw. "wir niżowy" oraz "wir wyżowy", opisane są na dwóch odrębnych stronach internetowych o nazwach huragany, oraz tornada.) Z owych zaś cząsteczek elementarnych i materii stopniowo budował on cały świat fizyczny i wszystkie istoty żyjące jakie obecnie widzimy wokoło siebie. Sposób na jaki realizowałał on ową stopniową budowę świata fizycznego, wyjaśniony jest dokładniej w części B odrębnej strony internetowej o ewolucji.
       W owej zasadzie budowania świata fizycznego jako dokładnej odwrotniości swego własnego świata, ta nadrzędna istota zwana Bogiem zdecydowała się uczynić śmiertelnymi wszelkie istoty jakie stworzyła aby zamieszkiwały one ów świat fizyczny. Aby zaś dać tym śmiertelnym istotom poczucie upływu czasu, ta nadrzędna istota wszechświata stworzyła szczególną strukturę softwarowo-przeciw-materialną, którą to strukturę filozofia totalizmu oraz Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywają przestrzenią czasową. Owa przestrzeń czasowa została dokładniej opisana na odrębnej stronie internetowej o wehikułach czasu. Gdyby spróbować wyjaśnić ją jednym zdaniem, jest nią cały nasz świat fizyczny uformowany z tak zaprogramowanego "płynnego komputera" (którym jest wieczysta przeciw-materia), że każdy obiekt jaki istniał w świecie fizycznym w dowolnym czasie, jest nieprzerwanie obecny (reprezentowany) w owej "przestrzeni czasowej". Tyle tylko że aby obiekt ten zobaczyć, trzeba przenieść się do "jego czasów". Dlatego każdy taki obiekt może zostać powołany ponownie do życia, jeśli ktoś przeniesie się do czasów w jakich obiekt ten istniał. Ponadto czas owej "przestrzeni czasowej" może być przemieszczany w dowolnym kierunku, a także przyspieszany lub opóźniany.
       Ponieważ owa "przestrzeń czasowa" jest tworem softwarowym, możliwym było uformowanie w jej obrębie wielu najróżniejszych rodzajów pól. Pole owe to obszary w których na określone obiekty jakie w nich się poruszają działa określony rodzaj sił. Ludzkość poznała już dotychczas cały szereg owych pól. Przykładowo, fizyka zna pole elektryczne i magnetyczne, zaś astronomia zna pole grawitacyjne. Jak jednak się okazuje, istnieje tam także wcześniej nierozpoznany przez ludzi rodzaj pola zwany polem moralnym. Pole to powoduje, że na każde działanie ludzkie nakłada się dodatkowa siła zależnie od tego czy działanie to wynosi podejmującą je osobę pod górę owego "pola moralnego", czy też ześlizguje ono tą osobę w dół tegoż pola. Działania które wynoszą ludzi pod górę pola moralnego nazywamy "działaniami moralnymi" (religie nazywają je "dobrymi uczynkami"). Ponieważ na ludzi postępujących moralnie, a stąd wznoszących się pod górę tego pola moralnego, działa siła owego pola spychająca ich w dół, każde "działanie moralne" wymaga włożenia w niego sporego wysiłku. Z kolei działania które powodują bezwysiłkowe ześlizgiwanie się ludzi w dół owego pola moralnego nazywamy "działaniami niemoralnymi" (religie nazywają je "grzechami"). Z kolei zbiór praw jakie definiują które działania wynoszą nas pod górę pola moralnego, a które powodują nasze ześlizgiwanie się w dół owego pola moralnego, nazywamy właśnie "prawami moralnymi". Prawa moralne są więc pochodną istnienia owego pola moralnego. Z kolei pole moralne jest pochodną istnienia owej "przestrzeni czasowej" stworzonej softwarowo przez Boga.
       Powyższe wyjaśnienia ujawniły teorię stojącą poza działaniem praw moralnych i pola moralnego. Niektórzy humanistycznie inklinowani czytelnicy mogą znaleźć ową teorią nieco "zbyt teoretyczną" aby była dla nich strawna. Niemniej ciągle warto aby wiedzieli że teoria taka istnieje, oraz że to co zaprezentowane na niniejszej stronie posiada solidną podbudowę teoretyczną i naukową. Wcale nie zostało to więc "zaczerpnięte z sufitu" czy "wyssane z palca" tak jak to ma miejsce ze stwierdzeniami wielu innych znanych filozofii. Każde bowiem stwierdzenie filozofii totalizmu wynika z jakiegoś rozumowania oraz posiada materiał dowodowy który potwierdza jego poprawność. Aby jednak wyjaśnić opisane powyżej sprawy również i dla osób z humanistycznymi (a nie ścisłymi) inklinacjami, w następnych puntach tej strony, te same prawa moralne oraz pole moralne zostaną teraz wytłumaczone "na chłopski rozum", czyli w sposób bardziej namacalny i ilustratywny.


#A2. Czym są owe "prawa moralne":

Motto: Wszelkie nasze działania to wędrówki po trzech rodzajach (liniach) oporu: (1) fizycznego, (2) uczuciowego, oraz (3) moralnego. Prawa które rządzą naszym wspinaniem się lub spadkami po wznoszącej się linii oporu moralnego nazywają się właśnie "prawami moralnymi".

       Niemal każdy z nas odnotował, że przykładowo wspinanie się pod górę po schodach wymaga włożenia w to określonego wysiłku. Wszakże sprowadza się ono do pokonywania przez nasze mięśnie linii oporu fizycznego, która to linia formowana jest przez tzw. "pole grawitacyjne". Coraz więcej z nas także się przekonuje, że zaniechanie podejmowania owego wysiłku fizycznego, przykładowo poprzez używanie wind zamiast schodów, prowadzi do najróżniejszych nieporządanych następstw, przykładowo do otyłości, chorób krążenia, cukrzycy, zdeformowanego wyglądu, itp. Jednak bardzo mało ludzi wie już, że także mówienie prawdy oraz dokonywanie dowolnych działań które są moralne, również wymaga włożenia w to odpowiedniego wysiłku. Wszakże postępowanie moralne także polega na wspinaniu się pod górę szczególnego rodzaju pola podobnego do grawitacji, zwanego polem moralnym. To właśnie z powodu istnienia owego pola moralnego, czynienie czegokolwiek co jest poprawne moralnie wymaga włożenia w to wysiłku wspinania się pod górę owego pola. (W owym polu moralnym wszystko co jest "moralne" wspina się w nim pod górę, wszystko zaś co jest "niemoralne" ześlizguje się w nim w dół.) Aczkolwiek o istnieniu pola moralnego wcale nie uczyli nas na lekcjach fizyki, o fakcie że pole takie istnieje i działa w praktyce przekonujemy się dosłownie na każdym kroku. Wszakże to ono powoduje, że każde ludzkie działanie jest albo "moralne" - ponieważ wynosi ono danego działającego pod górę owego pola, albo też "niemoralne" - ponieważ powoduje ono jego ześlizgiwanie się w dół tego pola. To ono też powoduje, że wszystko co czynimy moralnego zawsze przychodzi nam z takim trudem i wymaga włożenia to w siebie aż tak dużego wysiłku. Wszakże moralne działanie jest odpowiednikiem wchodzenia po schodach pod górę. Z kolei czynienie rzeczy niemoralnych zawsze jest takie przyjemne i bezwysiłkowe. Wszakże jest ono odpowiednikiem jazdy na nartach w dół zbocza góry. Jak też się okazuje, ów wysiłek wspinania się pod górę pola moralnego jest równie niezbędny dla pozafizycznych jakości naszego życia (takich jak szczęście, zdrowie psychiczne, samospełnienie, itp.), jak wysiłek fizyczny jest niezbędny dla naszego ciała i dla naszych potrzeb cielesnych. Oczywiście, z lekcji fizyki pamiętamy, że na tych co poruszają się w obszarze wpływów jakiegoś pola zawsze działają prawa odnoszące się do owego pola. Podobnie więc jak w każdym innym przypadku kiedy mamy do czynienia z jakimś obiektywnym polem, również w sprawach naszego poruszania się w owym polu moralnym obowiązują nas odpowiednie prawa. Prawa owe nazywają się "prawami moralnymi". Jeśli więc chcemy w naszym życiu zbierać korzyści wynikające z właściwego potraktowania wszelkich spraw moralnych, wówczas w każdym swoim działaniu musimy bez przerwy unikać łamania owych praw moralnych.
       Prawa moralne są prawami wszechświata jakie działają w sposób bardzo podobny do praw fizycznych. Tyle tylko że ich działanie zależy wyłącznie od okoliczności moralnych w jakich dany przebieg zdarzeń ma miejsce, zaś ich wynik wprowadza zmiany do naszej sytuacji moralnej. Faktycznie też prawa moralne zarządzają wynikami działania praw fizyki. Wiecej na temat natury i działania praw moralnych wyjaśnione zostało w dolnej części niniejszej strony internetowej. Prawa te omawiane są również na odrębnej stronie poświęconej postępowej filozofii życiowej nazywanej totalizmem. Ponadto krótkie wzmianki na ich temat zawarte są też na stronach internetowych karma, oraz Koncept Dipolarnej Grawitacji. Natomiast najbardziej precyzyjne i obszerne opisy praw moralnych zawarte są w tomach od 5 do 9 monografii [1/4] oferowanej gratisowo m.in. za pośrednictwem tej strony internetowej.
       Gdybym obrazowo przyrównywał do czegoś prawa moralne, to najbardziej mi one przypominają kochającego nas psa, którego przez cały czas trzymamy uwiązanego na łańcuchu. W każdym bowiem momencie życia prawa te są z nami, usiłując nam udzielić pomocy kiedykolwiek ktoś na nas agresywnie napada. Niestety, w normalnym przypadku ich zdolności obronne nie są w stanie nam dopomóc, ponieważ są one skrępowane naszym niemoralnym postępowaniem i naszym brakiem znajomości zasad ich działania. Stąd aby nam mogły pomóc najpierw musimy zwolnić je z tej uwięzi. Niniejsza strona wyjaśnia jak tego zwolnienia ich z uwięzi możemy dokonać, aby mogły zacząć nas bronić przed atakami naszych agresywnych wrogów.


#A3. Dlaczego jest ogromnie korzystne poznać jak działają prawa moralne:

Motto: Moralność jest kluczem do wszystkiego.

       "Środowisko kształtuje człowieka". W życiu codziennym wielu z nas przywykło do wypełniania tylko tych praw, na straży których stoi dobrze uzbrojony policjant, zaś łamanie których niemal natychmiast kończy się pobytem w więzieniu. Dlatego wiele praw które działają na tyle skrycie, iż tylko nieliczni z nas dostrzegają ich istnienie, umyka uwadze większości. Szczególnie że owa wszechpotężna istota zwana Bogiem, która ustanowiła te prawa i która stoi na straży ich wykonania, dała ludziom tzw. wolną wolę. Owa wolna wola powoduje, że wielu ludzi ostatnio zaczyna myli wolność czynienia co uważa się za właściwe, z bezkarnością. Do owych dyskretnie działających praw należą m.in. i opisywane tutaj prawa moralne. Tymczasem te ciche i niepozorne prawa mają bardzo ciężką rękę. To że niektórzy z nas lądują w więzieniu czy nawet na szubiennicy, to właśnie wynik ich zadziałania, a nie wynik owych dobrze uzbrojonych policjantów - którzy stanowią tylko jedno z wielu narzędzi owych praw. Dlatego naprawdę najwyższy już czas aby zaprzestać dotychczasowego zapaskudzania swojego życia - czyli aby zacząć zważać na działanie owych potężnych praw.
       Istnieją liczne powody dla jakich warto jest dowiedzieć się o istnieniu i działaniu praw moralnych. Poznajmy tutaj choćby najważniejsze z nich:
       (1) Wypracowywanie sobie nagród oraz unikanie kar. Najważniejsza z tych przyczyn, to że działanie praw moralnych zostało tak zaprojektowane, że prawa moralne zawsze wynagradzają ludzi którzy je wypełniają, zaś karają ludzi którzy je łamią. Najlepiej takie właśnie ich działanie wyjaśnione zostało na stronie internetowej na temat karmy. Dlatego opłaca się dowiedzieć o prawach moralnych z prostej przyczyny że pozwala nam to zbierać owoce ich wypełniania, zaś unikać kar za ich łamanie.
       (2) Generowanie energii moralnej. Drugim istotnym powodem dla jakiego warto dowiedzieć się o prawach moralnych, to że jedynie poprzez wypełnianie owych praw wypracowujemy dla siebie szczególny rodzaj energii jaka nazywana jest energią moralną. Z kolei owa energia moralna jest absolutnie niezbędna dla doświadczania jakichkolwiek przyjemnych uczuć, włączając w to uczucia szczęścia. Faktycznie to co my nazywamy "uczuciami", w rzeczywistości jest sensacjami jakie odczuwamy kiedy owa energia moralna przepływa przez nasze ciało. Ludzie którzy zdołali zakumulować w sobie wiele owej energii moralnej mogą nawet doświadczyć niezwykłego zjawiska zwanego nirwana. Owa nirwana to po prostu przepływ tej energii moralnej buchającej przez czyjeś ciało - po więcej szczegółów patrz rozdział JF w monografii [1/4]. Z kolei ludzie którzy posiadają deficyt energii moralnej trapieni są przez rodzaj choroby moralnej zwany depresją - po szczegóły patrz punkt #H6 niniejszej strony.
       (3) Prowadzenie moralnego życia które otwiera dla nas dostęp do poszukiwanych jakości życiowych. Jeszcze inną, również bardzo istotną motywacją dla poznawania praw moralnych jest, że bez znajomości ich działania raczej trudno w życiu postępować moralnie. Z kolei bez postępowania moralnego trudno w życiu osiągnąć cały szereg jakości których zdobywanie zależy właśnie od stanu naszej moralności, czyli takich jakości jak: szczęście, samo-spełnienie, pokój, radość, zdrowie, itp. Definicja postępowania moralnego stwierdza bowiem, że postępowanie moralne jest to takie które nie łamie sobą praw moralnych (z kolei postępowanie niemoralne to takie które notorycznie łamie prawa moralne). Jakże zaś nie łamać praw moralnych swoim postępowaniem jeśli się nie ma pojęcia co właściwie prawa te stwierdzają?
       (4) Wygrywanie naszych bitew życiowych - i to nawet tych z fizycznie dominującym nad nami przeciwnikiem. Filozofia totalizmu wypracowała kilka wysoce interesujących metod obrony przed agresorem który dominuje nad nami siłą fizyczną. Metody te bazują właśnie na wykorzystaniu działania praw moralnych. Pozwalają one wygrywać obronne bitwy naszego życia nawet z agresorem który nieporównanie przewyższa nas swoją mocą fizyczną. Niniejsza strona opisuje właśnie owe metody.


#A4. Jakie są cele tej strony:

       Nasze dotychczasowe koncentrowanie całej uwagi na świecie fizycznym i na działaniu wyłącznie praw fizycznych wiedzie cywilizację ludzka wprost do zagłady. Dlatego najważniejszym celem głównym niniejszej strony jest uświadomienie czytelnikowi, że istnieją prawa moralne i że są one nawet ważniejsze od praw fizycznych. Podjęcie zaś życia w harmonii z owymi prawami moralnymi stanowi dla każdego człowieka najważniejszy krok w kierunku wiedzenia faktycznie szczęśliwego i spełnionego życia. Aby jednak osiągnąć powyższy cel główny, niniejszej stronie nadane musiało zostać kilka celów ubocznych. Do owych jej celów ubocznych należą m.in. wyjaśnienie co to takiego są owe "prawa moralne" oraz "pole moralne", wyjaśnienie skąd się one wzięły, opisanie jakie korzyści osiągamy z ich poznania oraz jakie problemy wynikają jeśli się zignoruje ich poznanie, uświadomienie jak prawa moralne działają, oraz ujawnienie że filozofia zwana totalizm stawia sobie za cel nauczanie ludzi jak żyć w zgodzie z prawami moralnymi oraz jak unikać łamania tych praw.


Część B: Przykłady praw moralnych:

      


#B1. "Prawo Bumerangu" jako najlepszy przykład praw moralnych:

Motto: Konieczny jest spory wysiłek moralny (intelektualny) aby innym czynić tylko to co my chcemy aby inni nam czynili. Jednak prawa moralne nagradzają nas za ów wysiłek tzw. karmą, czyli naturalnymi programami które z czasem wyzwalają w nas dokładnie te same uczucia jakie my wcześniej wyzwoliliśmy w innych.

       W podrozdziale I4.1.1 monografii [1/4] wyjaśniono, że w rzeczywistości istnieje i działa ogromna liczba praw moralnych. Prawa moralne które są opisywane na tej stronie internetowej, to tylko kilka reprezentacyjnych ich przykładów, jakie zostały tutaj przytoczone ponieważ to właśnie je najkorzystniej wykorzystywać w naszym życiu codziennym. Faktycznie też praw moralnych jest więcej niż praw fizyki. Dla każdego bowiem prawa fizyki istnieje odpowiadające mu prawo moralne. Ponadto istnieje cały szereg dodatkowych praw moralnych, które nie mają swoich odpowiedników w prawach fizyki.
       Z pośród wszystkich istniejacych praw moralnych jakie wywierają istotny wpływ na przebieg naszego życia, moim zdaniem najbardziej wartym poznania jest prawo nazywane "Prawem Bumerangu". Jest ono jednym z najbardziej fundamentalnych praw moralnych. Działa ono z żelazną ręką i jest szczególnie bezwzględne, kiedy karząco dopada swoim działaniem wszelkich niemoralnych grzeszników. Dlatego we wszystkim co czynimy powinniśmy się przede wszystkim liczyć z jego następstwami. Stwierdza ono, że "jakiekolwiek uczucie ktoś powoduje u innych, po upływie okresu czasu wymaganego dla wyzwolenia się zwrotu karmy, dokładnie to samo uczucie zostanie spowodowane i u niego". Ponieważ, zgodnie z tym co stwierdzono w podrozdziale I5.7 monografii [1/4] i dodatkowo podkreślono w filozofii totalizmu, nasze uczucia z kolei modyfikują wydarzenia jakimi jesteśmy dotykani, hinduizm oraz chrześcijaństwo tlumaczą działanie Prawa Bumerangu przybliżonym stwierdzeniem, że "cokolwiek ktoś czyni innym, to samo będzie uczynione i jemu" (np. patrz bibilijne "kto mieczem wojuje ten od miecza ginie"). Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia jednak, że takie sformułowanie tego prawa jest przybliżone, ponieważ zakłada ono sobą że następujący mechanizm działania ma miejsce w każdym przypadku: "cokolwiek ktoś czyni innym, wyzwala to u innych uczucia jakie wpisywane są w karme czyniącego, następnie zaś ta karma wyzwala u czyniącego takie same uczucia podczas przypadkowych zdarzeń o podobnej naturze, uczucia te z kolei modyfikują przebieg owych przypadkowych zdarzeń na zasadzie podobnej jak czyni to magia, w rezultacie końcowym powodując, że to samo będzie uczynione i jemu". Nie w każdej zaś sytuacji ten mechanizm zostanie w pełni wyzwolony - chociaż faktycznie działa on bezbłędnie w wielu sytuacjach życiowych. Dlatego też zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, poprawne wyrażenie tego prawa brzmiałoby np. że: "kto mieczem wojuje, ten ginie od czegoś co odczuwa się dokładnie tak jak zostanie przebitym mieczem".
       Więcej danych o treści i działaniu Prawa Bumerangu i innych praw moralnych, zawartych zostało w podrozdziale I4.1.1 z tomu 5 najnowszej monografii [1/4]. Polskojęzyczne i angielskojęzyczne egzemplarze owej monografii [1/4] dostępne są bezpłatnie za pośrednictwem niniejszej strony internetowej.


Część C: Jak Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia działanie praw moralnych:

      


#C1. Czym jest Koncept Dipolarnej Grawitacji:

Motto: "Teoria wszystkiego" już istnieje. Nazywa się ona Konceptem Dipolarnej Grawitacji.

       Prawa moralne zostały odkryte dzięki wnioskom wynikającym z relatywnie nowej teorii naukowej nazywanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Ów koncept najpierw bowiem ustalił, że otaczający nas wszechświat jest podobny do ogromnego komputera. Znaczy posiada on swoje "hardware" zawarte w "naszym świecie", a także swoje "software" zawarte w zupełnie odrębnym świecie nazywanym przez niego "przeciw-światem". Potem ów koncept ustalił, że owo wszechświatowe "software" w swoim działaniu wypełnia zbiór ściśle określonych reguł, podobnych do reguł jakie wypełniane też są podczas działania software z dzisiejszych komputerów. Następne empiryczne badania i analizy owych "softwarowych" reguł z przeciw-świata ujawniły, że niemal wszystkie one wprowadzają dla ludzi moralne następstwa. Dlatego po ich odkryciu zdecydowałem się je nazwać właśnie "prawami moralnymi". Wkrótce po odkryciu praw moralnych okazało się także, że stanowią one decydujący wykładnik ludzkiego życia. Decydują one bowiem w naszym życiu praktycznie o wszystkim. Tymczasem ludzie dotychczas nie tylko że nie mieli pojęcia o ich istnieniu, ale na dodatek łamali je nagminnie. Dlatego zaraz po odkryciu owych praw okazało się, że konieczna jest również filozofia która będzie uczyła ludzi jak w swoim życiu postępować aby nie łamać owych praw. Po opracowaniu owej filozofii nadałem jej nazwę "moralnego totalizmu".
       Na przekór posiadania dosyć "odstraszającej" naukowej nazwy, "Koncept Dipolarnej Grawitacji" oferuje coś nowego dla praktycznie każdego. Jest on wszakże całkowicie nowym i drastycznie odmiennym od poprzednich opisem rzeczywistości która nas otacza. Naukowcy nazywają to "nową teorią". Jednak faktycznie teoria ta jest opisana w taki sposób, że każdy ją rozumie. Jest ona tak łatwa do czytania, że stala się już popularna nawet wśród uczni szkół średnich oraz wśród gospodyń domowych. Opisy owej nowej teorii zawarte są w tomach 4 i 5, lub w rozdziałach H i I, najnowszej monografii [1/4] dostępnej gratisowo za pośrednictwem niniejszej strony internetowej. Dlaczego więc nie załadować jej sobie do swego komputera i nie przeczytać aby dowiedzieć się wszystkiego na jej temat.
       Ów nowy Koncept Dipolarnej Grawitacji opisuje w zupełnie nowatorski sposób wszechświat jaki nas otacza. Mianowicie wyjaśnia on jak wszechświat musi wyglądać, kiedy grawitacja jest dipolarnym polem, znaczy kiedy ma ona dwa bieguny podobne do "N" i "S" z pól magnetycznych (a ściślej dwa bieguny "wlot" (I) oraz "wylot" (O), istniejące w dynamicznym polu jakie formowane jest przykładowo przez nasz domowy odkurzacz, czy przez dowolną fontannę). Jak też się okazuje, wszechświat musi wówczas być złożony z aż dwóch odrębnych światów fizykalnych, oraz z trzeciego świata wirtualnego. Czyli że cały wszechświat musi wówczas być dokładnie takim jak go opisują religie. Istnieje w nim wówczas i działa nawet owa nadrzędna istota, jaką religie nazywają Bogiem, podczas gdy Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa ją wszechświatowym intelektem. Także ludzie muszą wówczas mieć swoje kopie albo duplikaty w owych trzech odrębnych światach. Czyli ludzie muszą wówczas mieć nie tylko "ciała" fizyczne, ale także ciała przeciw-materialne - podobne do "duchów" albo aury opisywanych przez religie oraz różnych badaczy "nowej fali", a ponadto muszą mieć rodzaj programów lub rejestrów zawartych w świecie wirtualnym - podobnych do "duszy" opisywanej przez religie. Najbardziej jednak uderzający fakt na temat Konceptu Dipolarnej Grawitacji jest, że koncept ten formalnie dowiódł, że grawitacja naprawdę jest dipolarna. Znaczy że dowiódł on iż opisy rzeczywistości jaka została nim wyrażona są poprawne. Błędne opisy rzeczywistości okazują się być te, jakie upowszechniane są przez dotychczasową naukę ortodoksyjną, znaczy te jakie twierdzą że cały wszechświat jest złożony z tylko jednego świata - tj. fizycznego. Owe ortodoksyjne opisy naukowe okazują się być największym zakłamaniem jakiemu ludzkość dotychczas została oficjalnie poddana. Najwyższy więc już czas, aby z tym oficjalnym zakłamaniem skończyć na dobre.
       Interesującym następstwem faktu, że wszechświat działa zgodnie z opisami Konceptu Dipolarnej Grawitacji, jest że wszystko wokół nas jest zbudowane i działa w sposób podobny do komputera. Znaczy wszystko posiada swoją część "hardwarową" - która u ludzi nazywana jest ciałem, a także wszystko posiada też swoją część "softwarową" - która u ludzi nazywana jest duszą. Stąd poprzez zwykłe przeanalizowanie działania dzisiejszego komputera jesteśmy w stanie wyjaśnić nie tylko jak działają ludzkie ciała i dusze, ale także jak działa cały wszechświat w jakim żyjemy. Owo wyjaśnienie dostarcza też dodatkowych zysków. Przykładowo wyjaśnia ono jak działa nasza pamięć, czym są uczucia i akupunktura, czym naprawdę jest czas, energia, oraz pole grawitacyjne, co to pole moralne, jak działaja prawa moralne, oraz wiele więcej.


#C2. Jak Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia działanie praw moralnych:

Motto: Kiedy wspinasz się pod górę - pokonujesz pole grawitacyjne. Kiedy postępujesz moralnie - pokonujesz bliźniaka grawitacji zwanego "polem moralnym". Prawa moralne wyrażają sobą zasady naszego poruszania się w owym polu moralnym.

       Skoro Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnił nam, że wszechświat działa jak ogromny komputer, ta nowa wiedza pozwala nam teraz zrozumieć jak działają prawa moralne. Poznajmy więc owo działanie, pamiętając że każdy z nas wcale o tym nie wiedząc jest podobny do komputera, znaczy każdy złożony jest z "programow" (tj. duszy) oraz z "hardware" (tj. ciała).
       Zacznijmy od rozważenia co się dzieje kiedy uderzamy w klawisz naszego domowego komputera. Opisując to w skrócie, hardware tego komputera wysyła sygnał sterujący do odpowiedniego programu w samym komputerze. Z kolei ów program zaczyna obsługę danego klawisza. Przekształca więc on sygnał sterujący z klawisza na rozkaz specyficznego zadziałania komputera. Rozkaz ten jest wysyłany z powrotem do hardware, gdzie zostaje on zrealizowany. Stąd praktycznie cokolwiek dzieje się w naszym komputerze po tym jak uderzymy w nim na wybrany klawisz, zależy to zawsze od odpowiedniego programu zawartego w pamięci tego komputera. Zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji dokładnie to samo dzieje się kiedy dokonujemy jakiegoś działania fizycznego w naszym życiu. Jest tak ponieważ nasz wszechświat faktycznie to został zbudowany właśnie tak jak typowy komputer. Mianowicie posiada on swoje urządzenia wejścia i wyjścia których manifestacje objawiają się w naszym świecie fizycznym. Posiada on też hardware i software (tj. pamięć i akumulatory oraz oprogramowanie) które zawarte są na drugim końcu grawitacyjnego dipola w odrębnym inteligentnym świecie nazywanym przeciw-światem. Każde pojedyńcze nasze działanie fizyczne dokonywane na urządzeniach wejścia i wyjścia, czyli w świecie fizycznym, wysyła odpowiedni sygnał sterujący do tego odrębnego świata softwarowego, czyli do "przeciw-świata". Tam ów sygnał jaki opisuje nasze działanie jest przetwarzany przez specjalne programy zawarte właśnie w przeciw-materii, które totalizm nazywa "prawami moralnymi". Prawa moralne wypracowują jaka powinna być odpowiedź przeciw-świata na dane działanie. Podczas owego wypracowywania odpowiedzi nie tylko biorą one pod uwagę co my czynimy, ale także sprawdzają jakie mają być uczuciowe następstwa tego co my czynimy dla innych ludzi (tj. jakby sprawdzają całą "bazę danych"). Potem przygotowują tą odpowiedź oraz ją pakują w jakby pliki komputerowe czy w programy. W końcu wysyłają tą odpowiedź z powrotem do naszego świata w owej formie jakby specjalnych plików czy programów które totalizm nazywa odpowiedziami karmatycznymi. Po dotarciu do naszego świata, owe rozkazy są realizowane, dostarczając odpowiedzi naszego otoczenia odpowiednich do naszych działan. Jednocześnie jednak owe programy przetwarzające z przeciw-świata (tj. prawa moralne) które przygotowały i wysłały nam odpowiedź na nasze działanie, formują rodzaj krótkich zapisów pamięciowych które zawierają w sobie pamięć uczuciowych reakcji innych ludzi na dane nasze działanie. Owe krótkie naturalne zapisy pamięciowe to właśnie karma. Karma ta, czyli uczuciowe reakcje innych na nasze działanie, zapisywana zostaje w naszych rejestrach pamięciowych w podobny sposób oraz w podobnym celu jak dzisiejsze banki zapisują w plikach naszych kont efekty każdego finansowego działania jakie podjęliśmy.
       Istotną cechą, którą ujawnia opisany powyżej mechanizm działania praw moralnych i karmy, jest to, że cokolwiek czynimy w naszym życiu, zawsze przynosi to odpowiedzi które wcale nie są przypadkowymi. Faktycznie bowiem wszelkie reakcje otoczenia na nasze działania, czyli wszystkie odpowiedzi karmatyczne, wypełniają zbiór bardzo ścisłych zasad i algorytmów, które przez totalizm nazywane są "prawami moralnymi". Prawa moralne są jak prawa fizyki. Tyle tylko że definiują one jakie będą moralne następstwa każdego naszego działania. Istnienie praw moralnych i karmy praktycznie oznacza, że w naszym zachowaniu musimy zacząć się uczyć przestrzegania tych praw. Jeśli bowiem nie wiemy o nich, nie jesteśmy też i w stanie ich prawidłowo wypełniać. Stąd jesteśmy surowo karani za ich łamanie, wcale nawet nie zdając sobie sprawy że je faktycznie łamiemy. Więcej na temat praw moralnych, karmy, naszego świata, oraz przeciw-świata, opisane jest w tomie 5 monografii [1/4] - proponuję rzucić na nią okiem. (Jest ona oferowana za darmo, a stąd każdy może ją sobie załadować gratisowo z niniejszej strony internetowej oraz ze stron jej pokrewnych wyszczególnionych w punkcie #J3).


Część D: W jaki sposób Koncept Dipolarnej Grawitacji dowodzi że działanie praw moralnych ustanowione zostało przez Boga:

      


#D1. Inteligentny przeciw-świat:

       Zanim przystąpię do prezentowania kolejnych rozważań dotyczących praw moralnych, najpierw powinienem dokładniej wyjaśnić najważniejsze szczegóły owego tajemniczego "przeciw-świata" który zawiera w sobie część softwarową naszego wszechświata, a stąd w którym pole moralne jest formowane zaś prawa moralne są egzekwowane. Faktycznie to słyszymy o owym przeciw-świecie z naszych religii. Tyle tylko, że będąc stwarzane tysiące lat temu, religie te nie są w stanie wyjaśnić go z użyciem dzisiejszej terminologii i nowoczesnych pojęć. Religie nazywają ów przeciw-świat z użyciem innych nazw, np. jako "tamten świat", "drugi świat", "świat duchów", itp. To właśnie w owym przeciw-świecie nasze dusze są zawarte. Tam też się przenosimy po śmierci. Szczęśliwie dla nas, Koncept Dipolarnej Grawitacji jest obecnie w stanie wyjaśnić nam znacznie więcej na temat owego drugiego świata, niż to czyniły religie. Koncept ten udowadnia nam bowiem, że pole grawitacyjne jest faktycznie dynamicznym polem dipolarnym, bardzo podobnym do pola magnetycznego, tj. posiadającym dwa wyraźne bieguny: wlot "I" (inlet), oraz wylot "O" (outlet). Ponieważ jednak grawitacja posiada koncentryczny charakter, w naszym świecie możemy odnaleźć tylko biegun wlotowy "I" tego pola. Drugi biegun "O" grawitacji znika z naszego świata za nieprzenikalną barierą i wyłania się w innym świecie jaki jest równoległy do naszego świata. Ten inny "przeciw-świat" jest również wypełniony odpowiednią substancją zwaną "przeciw-materia". Owa przeciw-materia formuje tam dokładne duplikaty obiektów istniejących w naszym świecie. Faktycznie to każdy obiekt istniejący w naszym świecie, posiada swoją dokładną kopię w owym przeciw-świecie. Dla praw moralnych i totalizmu szczególne znaczenie posiada dokładna kopia naszego ciała zawarta w przeciw-świecie, którą on nazywa naszym przeciw-ciałem (religie zwykle nazywają ją "duchem", zaś tzw. "nauki alternatywne" zwykle referują do niego jako do "ciała astralnego", "ciała energetycznego", "aury", itp.).
       Substancja zwana "przeciw-materia", która panuje w owym równoległym "przeciw-świecie", a także wszelkie uformowane z niej obiekty - włączając w to nasze przeciw-ciała, wykazują własności które są dokładnie odwrotne do własności naszej "materii" i naszych ciał fizycznych. Dla przykładu, nasza materia wykazuje posiadanie masy, inercji, oraz tarcia. Dlatego przeciw-materia jest bezważka, nie posiada inercji, oraz nie wykazuje tarcia. Najbardziej istotne dla totalizmu są intelektualne atrybuty naszej materii i przeciw-materii. Mianowicie nasza materia jest "głupia" w stanie naturalnym. Dlatego przeciw-materia musi być odwrotna do głupiej, znaczy musi być "inteligentna". To zaś praktycznie oznacza, że cała owa masa przeciw-materii jaka zawarta jest w przeciw-świecie, wykazuje sobą cechy które my znamy jako nośniki inteligencji. Dla przykładu, przeciw-materia jest zdolna w swoim naturalnym stanie do gromadzenia informacji, do przechowywania i zapamiętywania tej informacji, do wyszukiwania informacji, oraz do myślenia. Praktycznie to oznacza, że cały przeciw-świat jest jak jeden ogromny naturalny komputer. Jest on w stanie formować programy jak te w komputerze. Może także uruchamiać owe programy. Jeden z licznych rodzajów programów jakie są formowane i przechowywane w owym ogromnym przeciw-świecie, to owe algorytmy najróżniejszych praw natury, włączając w to algorytmy praw moralnych. Oczywiście, istnieje całe morze dowodów na fakt że przeciw-świat istnieje oraz że posiada on inteligencję. Kilka przykładów tego ogromnego materiału dowodowego dyskutowanych jest na stronie internetowej telekinesis.50megs.com.
       Dalsze opisy Konceptu Dipolarnej Grawitacji, włączając w to materiał dowodowy oraz formalny dowód logiczny na istnienie i inteligencję przeciw-świata, są udostępnione w tomach 4 i 5 monografii [1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne", oraz w tomach 6 i 7 monografii [8] "Totalizm" - obie te publikacje są dostępne gratisowo poprzez niniejszą stronę internetową. Ponieważ nie zajmie wiele czasu przeglądnięcie owych dwóch tomów, zaś ich poznanie otworzy nasze oczy na wiele zjawisk jakie poprzednio pozostawały niewyjaśnialne dla naszej nauki ortodoksyjnej, gorąco zapraszam do rzucenia na nie okiem.


Część E: Przeglądnijmy korzyści wynikające z poznania istnienia i działania praw moralnych:

      


#E1. "Prawa moralne" panują nad wszystkim - mogą nawet dopomóc Ci wygrać Twoje przegrane bitwy:

       Prawa moralne są wyjątkowo potężne. Faktycznie to prawa moralne zarządzają działaniem praw fizyki. Dlatego, cokolwiek dzieje się we wszechświecie, jest to zarządzane właśnie prawami moralnymi. Ponieważ jednak, jak dotychczas, nasza cywilizacja nie wie o ich istnieniu, ludzie ich nie wykorzystują w swoich działaniach. Z kolei owe prawa, jeśli wykorzystuje się je właściwie, są w stanie drastycznie zmienić wyniki naszych działań. Dla przykładu, pozwalają one nam wygrywać nawet nasze przegrane bitwy - jak to wyjaśnione zostało w następnej części tej strony internetowej. Dlatego warto jest włożyć wysiłek w nauczenie się tych praw oraz w rozpoczęcie ich stosowania w naszym codzinnym życiu. Niniejsza strona internetowa dostarcza podstawowych informacji na temat jak najlepiej wykorzystywać działanie owych potężnych praw naszego wszechświata.
       Wszystkie prawa moralne działaja w bardzo prosty sposób. Mianowicie zawsze wynagradzają one zachowanie moralne, oraz zawsze karzą zachowanie niemoralne. Dlatego jeśli wypełniamy owe prawa i dokonujemy wszystko w sposób moralny, ich niezwykła moc wspiera nas we wszystkim co tylko staramy się osiągnąć z ich pomocą. Jak dokładnie powinniśmy wykorzystywać owe potężne prawa, wyjaśnione to zostało w opisach dwóch metod zaprezentowanych poniżej. Dalsze szczegóły na temat tych praw opisane są w podrozdziale I4.1.1 z tomu 5 monografii [1/4] - jaka jest ładowalna bezpłatnie za pośrednictwem niniejszej strony internetowej.


#E2. "Metoda Jezusa" która pozwala nam wygrać przegrane bitwy:

Motto: Jeśli zdołasz wygrać moralnie, prawa moralne dokonają za ciebie reszty.

       Aby wygrywać takie konfrontacje z niemoralnymi agresorami którzy przewyższaja nas mocą fizyczną, potrzebna jest nam znajomość skutecznej metody obrony moralnej. Taka właśnie metoda obrony moralnej nazywana jest tutaj "metodą Jezusa" - bowiem Jezus był pierwszym który ją praktycznie zastosował na Ziemi, a w ten sposób zilustrował nam praktycznie jak poprawnie metodę tą należy używać.
       "Metoda Jesusa" może być użyta przez każdego w celu wygrania konfrontacji z agresorami jacy fizycznie ogromnie przewyższają nas swoją mocą. Jak każdemu jest to wiadome, agresorzy zawsze postępują niemoralnie. Dlatego prawa moralne stoją po naszej stronie - jeśli tylko podejmiemy moralna obronę przed daną agresją. Stąd jedyną rzeczą jaka wymagana jest od nas aby wygrać konfrontację z takimi potężnymi agresorami postępującymi niemoralnie, to uczynić pewnym że my sami działamy zgodnie z prawami moralnymi, nie zaś przeciwko tym prawom. Jeśli zaś faktycznie działali będziemy zgodnie z prawami moralnymi, wówczas jest bez znaczenia jak potężni są nasi oprawcy, wszakże prawa moralne wygraja dla nas bitwę z nimi. Jak to się dzieje, wyjaśnione zostało poniżej.
       Zasada działania "metody Jezusa" bazuje na wykorzystaniu prawa moralnego jakie w podrozdziale I4.1.1 monografii [1/4] opisane jest pod nazwą "prawa samoczynnej transformacji zwycięstwa moralnego w zwycięstwo fizyczne". Owo prawo moralne zostało zaprogramowane przez wszechświatowy intelekt (Boga) właśnie w celu wyrównania szans ludzi którzy prowadzą nierówną walkę obronną z przeważającym ich siłami fizycznymi agresorem. Działa ono w bardzo niezwykły sposób. Mianowicie w każdej konfrontacji która kończy się fizyczną klęską zwycięzcy moralnego, prawo to powoduje automatyczne zamienienie zwycięstwa moralnego w zwycięstwo fizyczne. Zamienienie to jest przy tym dokonywane przez same prawa moralne. Nastąpi więc nawet jeśli zwycięzca moralny danej konfrontacji, nie chce albo z jakichś powodów nie jest w stanie, dalej zmagać się z fizycznie pokonującym go agresorem.
       Przejdźmy teraz do wytłumaczenia jak działa prawo moralne wykorzystywane w tej metodzie. Zacznijmy od przypomnienia sobie, że zgodnie z totalizmem każda konfrontacja odbywa się równocześnie w aż trzech przestrzeniach wymiarowych. Mianowicie są to wymiary: fizyczny, uczuciowy, oraz moralny - po szczególy patrz podrozdziały JE3 i JC11.8 z monografii [1/4] udostępnianej nieodpłatnie za pośrednictwem niniejszej strony internetowej. Dlatego też wynikiem każdej konfrontacji są aż trzy zwycięstwa i trzy porażki, mianowicie: fizyczna, uczuciowa, oraz moralna. Niefortunnie, w normalnych okolicznościach zwykle przeaczamy dwie z nich, koncentrując swoją uwagę jedynie na fizycznym zwycięstwie i fizycznej porażce. Oczywiście zwycięstwo i porażka fizyczna są najbardziej dla wszystkich widoczne i liczące się. Decydują one bowiem, co natychmiastowo dzieje się z oboma stronami danej konfrontacji czy konfliktu. Przykładowo, jeśli konfrontacja ma militarny charakter, wówczas zwycięzca fizyczny zwykle zabija pokonanego. Problem jednak ze zwycięstwem fizycznym jest, że aby je zabezpieczyć dla siebie, konieczne jest wyraźne górowanie nad pokonanym np. siłą fizyczną, techniką, bronią, umiejętnościami, mądrością i przebiegłością, itp. Niestety, w sytuacjach kiedy ktoś zostaje napadnięty i zmuszony do obrony, owo wyraźne górowanie zwykle jest po stronie agresora. Napadnięty zwykle posiada jedynie przewage moralną nad agresorem. Aby więc wyrównać szanse w walce obronnej, wszechświatowy intelekt (Bóg) ustanowił owo prawo moralne które w podrozdziale I4.1.1 monografii [1/4] opisane zostało pod nazwą "prawo moralne samoczynnej transformacji zwycięstwa moralnego w zwycięstwo fizyczne". Działanie tego niezwykłego prawa jest takie, że we wszelkich konfliktach prawo to faktycznie unieważnia zwycięstwo fizyczne, jeśli zwycięstwo owo nie pokrywa się ze zwycięstwem moralnym. Jednocześnie prawo to tak zmienia okoliczności, że zwycięzca fizyczny który przegrał moralnie nagle znajduje się w sytuacji jakby faktycznie przegrał również i fizycznie daną konfrontację. Jednocześnie zaś pokonany fizycznie, jednak zwycięski moralnie, znajduje siebie w sytuacji jakby faktycznie wygrał daną konfrontację również i fizycznie. Jeśli więc przykładowo w sytuacji obrony, fizycznie zwycieża agresor, jednak moralnie zwycięża broniący się, wówczas owo prawo moralne z biegiem czasu unieważnia zwycięstwo fizyczne agresora oraz przywraca sytuację do tej jaka by pojawiła się gdyby fizycznie wygrał zwycięzca moralny. Unieważnienie to dokonane jest automatycznie, wyłącznie poprzez zadziałanie praw moralnych oraz zupełnie bez udziału czy wkładu którejkolwiek z walczących stron. Z biegiem czasu prawa moralne zamieniają więc zwycięzcę moralnego w zwycięzcę fizycznego. Jednocześnie zaś fizyczny zwycięzca, jednak moralny pokonany, po upływie jakiegoś czasu nagle staje się także pokonanym fizycznie.
       Takie właśnie działanie omawianego tutaj prawa dokumentowane jest przez niezliczoną liczbę przykładów. Jeśli dokładnie rozglądniemy się wokół siebie, wówczas znajdziemy ogromną liczbę sytuacji z historii oraz z życia codziennego, kiedy to owo prawo moralne zadziałało właśnie w opisywany powyżej sposób. Najlepszym z owych przykładów jest ten przytoczony w podrozdziale I4.1.1 monografii [1/4] - patrz "Rys. #1" poniżej, kiedy to Jezus przegrał fizycznie i został ukrzyżowany, jednak jednocześnie zwyciężył moralnie. Z upływem więc czasu jego przegrana fizyczna została przez prawa moralne automatycznie zamieniona w jego wygraną fizyczną. Działanie owego prawa wyrażone jest też przysłowiami. Przykładowo, w uproszczeniu ujmuje je przysłowie nie ma takiego zła co by na dobre nie wyszło. Niestety, dotychczas nie znane ono było ludziom w całej swojej rozciągłości. Stąd ludzie nie byli w stanie stosować go rutynowo w swoich konfrontacjach. Wszakże zawiera ono w sobie kilka warunków jakie muszą zostać wypełnione aby zadziałało. Najbardziej podstawowym z tych warunków jest, że zwycięzca moralny musi wykazywać "moralne" zachowanie podczas całej konfrontacji. Właśnie z powodu złamania owego warunku, przykładowo średniowieczna konfrontacja pomiędzy ziemską Inkwizycją oraz "diabłami" - jak wówczas nazywano UFOnautów, zakończyła się fizycznym zwycięstwem UFOnautów, oraz rónoczesną moralną przegraną Inkwizycji. Dlatego też owo fizyczne zwycięstwo UFOnautów wcale potem nie zostało zamienione na ich przegraną, ponieważ Inkwizycja nie zachowywała się "moralnie", a stąd wcale nie wygrała moralnie owej konfrontacji.
       Przejdźmy teraz do wyjaśnienia, jak praktycznie wygrywać za pomocą omawianej tutaj "metody Jezusa" nasze obronne walki lub konfrontacje z dowolnymi przeciwnikami z jakimi przychodzi nam się w życiu zmierzyć. Nasze działania obronne w takiej moralnej walce powinny zawsze podążać za kolejnymi krokami następującej procedury obronnej:
       #1. Podjęcie walki obronnej. Naszego przeciwnika konfrontujmy bez strachu, bowiem prawa moralne stoją po naszej stronie. Działamy więc i zachowujemy się tak, jak byśmy dorównywali mu fizycznie i byli w stanie zwyciężyć go również fizycznie. Nie wolno przy tym dawać się zastraszyć faktem, iż nasz przeciwnik góruje nad nami fizycznie. Aby bowiem omawiane tutaj prawo moralne zadziałało, musimy faktycznie postawić się przeciwko naszemu przeciwnikowi, musimy podjąć walkę obronną i doprowadzić ją do końca. Jeśli poddamy się strachowi i ulegniemy swemu przeciwnikowi bez walki, prawo to nie będzie działało. Musimy też w owej konfrontacji uczynić wszystko co w naszej mocy, aby starać się walkę wygrać i fizycznie. Nie wolno nam akceptować z góry, że zostaniemy fizycznie pokonani i dlatego nie podejmować walki lub prowadzić ją poniżej naszych faktycznych możliwości obronnych.
       #2. Zabezpieczenie świadków walki. Istnieje istotny wymóg na to aby prawa moralne zadziałały. Jest nim, że musimy posiadać postronnych świadków dla naszej walki, oraz że ci świadkowie uznają nasze moralne zwycięstwo. Praktycznie to zaś oznacza, że aby prawa moralne zadziałały musimy sobie znaleźć świadków którzy będą widzieli naszą walkę, znali jej wszelkie szczegóły, uznawali nasze moralne zwycięstwo, oraz raportowali potem wszystko innym ludziom. Jezus w swojej walce mial 12 takich świadków - apostołów. W naszym przypadku powinniśmy się starać mieć tak dużo świadków jak to tylko możliwe, jednak nie mniej niż jednego. Im bowiem więcej mamy świadków na daną konfrontację i im głębiej ci świadkowie są przekonani o naszym moralnym zwycięstwie, tym szybciej prawa moralne zadziałają, zmieniając naszą fizyczną porażkę w fizyczne zwycięstwo. Naszymi świadkami nie mogą jednak być ci sami ludzie którzy na nas napadli. Wymogiem wszakże nałożonym przez prawa moralne na naszych świadków jest, że świadkowie ci muszą sympatyzować z nami, czyli muszą uznawać nasze moralne zwycięstwo w danej konfrontacji, oraz ubolewać nad naszą fizyczną przegraną. Natomiast nasi wrogowie, ani też żadni inni ludzie jacy są nam niechętni, nie uznadzą naszego moralnego zwycięstwa ani nie będą ubolewali nad naszą fizyczną przegraną. Dlatego nie mogą oni być naszymi świadkami. Wszystkich owych sympatyzujących z nami postronnych świadków musimy też dokładnie wprowadzać w szczegóły walki. Żadnen fragment walki nie powinien być trzymany w tajemnicy. Ponadto musimy się upewnić, że nasza walka zawsze odbywa się publicznie, czyli że każdy jej fragment jest widziany przez co najmniej jednego naszego świadka. Nawet jeśli nasz przeciwnik upiera się aby walkę prowadzić bez świadków, my musimy znaleźć sposób aby mieć w niej chociaż jednego świadka. Przykładowo, kiedy w przeszłości moi zamanipulowani przez UFOnautów przełożeni nakazywali mi przybycie na spotkanie o jakim z góry wiedziałem, że będzie ono miejscem napaści na mnie, zawsze zapewniłem sobie aby na spotkaniu tym był też obecny albo przedstawiciel związków zawodowych, albo też któryś z moich kolegów z pracy.
       #3. Przeniesienie walki na pole moralne i jej wygranie na owym polu. Ten krok oznacza, że zarówno naszemu przeciwnikowi, jak i naszym świadkom walki, od pierwszej chwili aż do końca dokumentujemy rzeczowo i przekonywująco, że to my stoimy po stronie moralności i sprawiedliwości, natomiast nasz przeciwnik obstaje za niemoralnością, krzywdą i niesprawiedliwością. Jeśli nasza walka jest walką obronną, wówczas nie musimy wcale być geniuszami aby po przeniesieniu walki na pole moralne szybko ją wygrać moralnie. Wszakże osoba czy grupa jaka nas napada, łamie przy tym całe mnóstwo praw moralnych, zasad etyki, reguł moralnego postępowania, itd., itp. Ponadto prawa moralne i wszechświatowy intelekt (Bóg) zawsze w takim przypadku będą z nami, podsuwając nam dyskretnie pomysły i amunicję jakiej potrzebujemy aby moralnie wygrać swoją obronę.
       #4. Konsekwentne stosowanie wyłącznie takich metod i środków naszej obrony, które są dozwolone przez prawa moralne. Na odrębnej stronie internetowej o nazwie karma, wyjaśnione zostało, że NIE wszystkie metody i środki naszej obrony są dozwolone przez prawa moralne. Generalna zasada jest taka, że w celach obronnych wolno nam użyć tylko te metody i środki walki, które dany aggressor zbiorowy już wcześniej użył przeciwko nam. Przykładowo - jak to wyjaśniono na owej stronie "karma", jeśli bronimy się przed jakimś anonimowym włamywaczem który wtargnął do naszego domu i boimy się że zamierza on nas zamordować, wówczas prawa moralne pozwalają nam aby go szybko zastrzelić tylko jeśli wiemy że w naszym kraju wcześniej jakiś włamywacz zastrzelił dowomowników z mieszkania do którego się włamał. Podobnie, jeśli na nasz kraj napadła jakaś armia agresorów, wówczas prawa moralne pozwalają aby w celach obronnych np. potraktować ich bronią biologiczną czy gazem tylko jeśli wiemy że wcześniej oni potraktowali naszych obrońców właśnie taką bronią biologiczną czy takim gazem. Owa zasada o używaniu jedynie dozwolonych przez prawa moralne środków i sposobów obrony odnosi się do każdego obszaru naszej walki. Jak zaś wiadomo, oraz jak wyjaśnione to zostało wcześniej na niniejszej stronie, każdą walkę zawsze prowadzimy równocześnie na trzech polach, tj.: fizycznym, uczuciowym, oraz moralnym. Aby więc na każdym z tych obszarów osiągnąć moralne zwycięstwo, na każdym z nich powinniśmy stosować moralne sposoby i środki walki. I tak przykładowo, aby na polu fizycznym wygrać też moralnie daną walkę fizyczną, powinniśmy stosować tylko dozwolone chwyty, walczyć otwarcie, nie odwoływać się do pułapek, zdrady, czy uderzania w bliskich naszego przeciwnika - chyba że nasz przeciwnik wcześniej użył je przeciwko nam, itd., itp. Aby również na polu uczuciowym wygrać moralnie naszą walkę, podczas konfrontacji powinniśmy wykazywać szacunek dla naszego przeciwnika, powinniśmy traktować go grzecznie, przyjaźnie, bez nienawiści, nie obrzucać przypadkiem wyzwiskami - chyba że przeciwnik wcześniej nas potraktował niemoralnie, itd., itp. Jednym słowem, wszystko co w walce tej czynimy, musimy czynić w sposób "moralny". Nie wolno nam uczynić niczego co mogłoby łamać prawa moralne. Oczywiście, kiedy się bronimy przed kimś, jest to łatwe zadanie. Wszakże prawa moralne są po naszej stronie. Ponadto przy każdej okazji musimy uwypuklać i czynić jasne, że działamy moralnie, że obstajemy przy moralnej sprawie, oraz że moralność jest po naszej stronie. Tylko bowiem w ten sposób osiągniemy i uwypuklimy nasze moralne zwycięstwo na wszystkich polach, jakie towarzyszło będzie maszej fizycznej przegranej. W jakiś czas potem prawa moralne samorzutnie zamienią to nasze zwycięstwo moralne w zwycięstwo fizyczne.
       #5. Dopomożenie prawom moralnym w przyspieszeniu transformacji. Kiedy konfrontacja się zakończy naszą przegraną fizyczną, ale wygraną moralną, powinniśmy dopomóc prawom moralnym aby przyspieszyć transformację tej przegranej w wygraną. Aczkolwiek w przypadku moralnego wygrania, nasza przegrana fizyczna zostanie automatycznie zamieniona w wygraną, prawa moralne samorzutnie działają dosyć wolno. W normalnym więc przypadku, polegając wyłącznie na ich działaniu, transformacja przegranej w wygraną może zająć tyle samo czasu co zrealizowanie się karmy. Ten wolny proces daje się jednak wydatnie przyspieszyć, jeśli my dopomożemy prawom moralnym. Jeśli więc przykładowo nasza przegrana fizyczna polega na utracie pracy, zamiast odczekiwać aż działanie praw moralnych znajdzie dla nas nową pracę, powinniśmy sami pracy tej zacząć też szukać. Wówczas znajdzie się ona znacznie szybciej. Co ciekawsze, zawsze okaże się ona znacznie lepsza od pracy o jaką miała miejsce dana konfrontacja. Wygląda to tak, jakby prawa moralne kompensowaly nam nie sytuację jaka istniała przed konfrontacją, a sytuację jaka zaistniałaby gdybyśmy wygrafi fizycznie tą konfrontację. Jeśli nasza przegrana polega na zniszczeniu czegoś, zamiast czekać aż prawa moralne spowodują że zostanie to odbudowane, powinniśmy sami zabrać się do odbudowywania. Co ciekawsze, po odbudowaniu zawsze okaże się że to co uległo zniszczeniu, a także nasza sytuacja, są doskonalsze i przydatniejsze, niż przed zniszczeniem. Itd., itp.
       W sytuacjach zostania niespodziewanie napadniętym z dala od tej monografii, w ferrorze walki moglibyśmy zapomnieć poszczególne punkty powyższej procedury. Jest ich wszakże kilka. Warto wówczas pamiętać, że aby prawa moralne zadziałały, kluczowe jest jedynie spełnienie trzech warunków, mianowicie: (a) abyśmy podjęli swoją walkę obronną, (b) abyśmy mieli naszych własnych świadków dla tej walki, zaś świadkami tymi byli inni ludzie niż ci co na nas napadają, oraz (c) abyśmy w oczach owych świadków wygrali walkę moralnie. Owe zaś trzy warunki zwykle i tak nam podpowiada sumienie podczas każdej walki obronnej. Nawet więc i w największym ferrorze walki zapewne ich nie zapomnimy. Cała więc sztuka obrony moralnej sprowadza się tylko do ich urzeczywistnienia.
       Wynikiem końcowym zadziałania powyższej procedury będzie, że z upływem czasu dokona się dosyć zadziwiająca zmiana sytuacji. Zmiana ta unieważni fizyczną wygraną tej strony która pokonana została moralnie. To zaś oznacza, że w jakiś czas po danej konfrontacji, my zawsze zostaniemy wynagrodzeni wylądowaniem w okolicznościach jakbyśmy fizycznie wygrali ową konfrontację czy walkę. Z kolei nasz przeciwnik zostanie ukarany przez wylądowanie w okolicznościach jakby fizycznie ją przegrał. Oczywiście prawa moralne wcale nie wyeliminują pamięci samej walki u wszystkich jej uczestników i widzów, pamięci uczuć jakie wówczas się miało, fizycznych następstw walki, ani lekcji moralnych jakie dana walka wszystkim dostarczyła. To wszystko jest już trwałe. Jedyne co owa wynagradzająca trasformacja urzeczywistniana samoczynnie przez prawa moralne przywróci do stanu sprzed walki, to sytuacja tej strony która przegrała walkę fizycznie a wygrała ja moralnie. Owo wynagradzające przywrócenie sytuacji będzie przy tym się ograniczało tylko do sprawy jakiej dana walka dotyczyła. Z kolei strona która wygra walkę fizycznie a przegra ją moralnie, zostanie ukarana przez prawa moralne poprzez zostanie przemieszczonym do sytuacji, w jakiej strona ta by się znalazła gdyby przegrała walkę również i fizycznie. Owo karzące przemieszczenie również będzie się ograniczało tylko do sprawy, jakiej dana walka dotyczyła. Co jest najbardziej szokujące w tej "metodzie Jezusa", to że chociaż za każdym razem owa samoczynna transformacja fizycznej przegranej w wygraną, zaś fizycznej wygranej w przegraną, następuje na odmienny sposób i w odmiennym przedziale czasu, niemniej zawsze bezbłędnie ma ona miejsce i możemy na nią liczyć jako na absolutny pewnik.

Fot. #1.

Fot. #1: Ukrzyżowanie: przegrane jednak zwycięskie! (Ilustracja "Rys. O7" z monografii [1/4].) Rozważmy ponownie historię ukrzyżowania Jezusa z uproszczonego punktu widzenia wyników konfrontacji pomiędzy Jezusem oraz Jego wrogami. Owa bibilijna historia wykazuje bliską zbieżność z naszym życiem codziennym. Jest tak ponieważ, jak to często się przytrafia nam samym, Jezus po prostu starał się upowszechnić wśród ludzi najróżniejsze postępowe idee, podczas gdy Jego potężni wrogowie nie chcieli aby jego postępowe idee rozprzestrzeniły się wśród ludzi. Dlatego owi wrogowie użyli ich brutalnej siły fizycznej aby wyciszyć Jezusa oraz aby powstrzymać dalsze upowszechnianie się Jego idei. W sensie więc fizycznym Jezus przegrał ową konfrontację z jego brutalnymi wrogami i został ukrzyżowany. Jednak wygrał On ową konfrontację w sensie moralnym. Ponieważ czynił on wszystko w sposób moralny, prawa moralne rzuciły się Mu na pomoc. Owe prawa spowodowały, że fizyczne zwycięstwo Jego wrogów z biegiem czasu zostało unieważnione przez działanie samych praw moralnych. W wyniku tego, owo moralne zwycięstwo Jezusa zostało potem zamienione w zwycięstwo fizyczne, wyłącznie poprzez działanie samych praw moralnych.
       Owo "naprawiające" działanie praw moralnych może zostać także wykorzystywane w naszych własnych konfrontacjach z życia codziennego. Chociaż bowiem my nie umieramy na krzyżu jak to uczynił Jezus, faktycznie wielu z nas konfrontuje bardzo potężnych wrogów, którzy starają się narzucić nam swoją wolę. Jeśli więc w takich przypadkach wykorzystamy działanie praw moralnych, owe prawa dopomogą nam w zwalczaniu tych agresorów. W wyniku tego, przestaje być ważnym jak potężny jest nasz agresor. Wszakże w końcowym wyniku my ciągle wygramy każdą z nim konfrontację. Metoda jaką musimy stosować aby osiągnąć takie zwycięstwo za pośrednictwem praw moralnych, opisana jest poniżej pod nazwą metody Jezusa. Owa metoda jest wyjątkowo skuteczna, zawsze też działa kiedy ja ją stosuję. Ponadto historyczne analizy jakich dokonywałem, wykazują że ta szczególna metoda działania zawsze okazywała się skuteczna w historii Ziemi. (Jako najbardziej wszystkim znany przykład rozważ losy np. napaści Hitlera na Polskę z 1939 roku, czy nieco starszy przykład rozbiorów Polski.) Nauczny się wiec jak efektywnie używać tą metodę w naszym życiu codziennym. Wszakże metoda ta dramatycznie poprawi naszą sytuację.
       Ludzie zwykle nie są świadomi, że szatańscy UFOnauci nadzorowali ukrzyżowanie Jezusa. Wszakże tak naprawdę to Jezus przegrał właśnie z UFOnautami swoją walkę obronną - tyle że On sam nazywał ich starodawnym terminem "Szatan", a nie dzisiejszą nazwą "UFOnauci". Dwa wehikuły UFO, jakie zawierają w swym wnętrzu dokładnie widoczne twarze UFOnautów śledzących ukrzyżowanie, pokazane są na powyższym starym obrazie religijnym wywodzącym się z ortodoksyjnej bazyliki w Gruzji. Oba wehikuły UFO widać jak zawisają w powietrzu nieco poniżej dłoni Jezusa. Z kolei na powiększeniach obu owych wehikułów UFO, zreprodukowanych pod zdjęciem całego obrazu, w każdym wehikule widać dużą podłużną twarz UFOnauty wyglądającego na zewnątrz poprzez przeźroczystą podłogę swego wehikułu. (Aby jednak dostrzec te twarze, trzeba na owe powiększone UFO patrzeć z obu boków - tj. po obróceniu albo obrazów, albo naszej głowy, pod kątami 90 stopni w stosunku do tego jak normalnie się je ogląda.) Faktycznie też w sposób symboliczny, wehikuły UFO są także pokazane jako standardowy szczegół niemal na każdym obrazie religijnym z ukrzyżowaniem Jezusa, jaki pokazany jest w ortodoksyjnych kościołach greckich. Zwykle widać je tam jako rodzaj zygzaka, czy zaokrąglonej litery "M", przypinanych do krzyża w pobliżu obu rąk Jezusa. Powód dla jakiego szatańscy UFOnauci byli tak wrogo nastawieni przeciwko Jezusowi, że aż spowodowali jego ukrzyżowanie przez hipnotycznie podjudzonych przez siebie starożytnych Izraelitów, staje się oczywisty kiedy czytelnik przeglądnie logikę formalnego dowodu zaprezentowanego na stronie internetowej UFOnauts.20m.com. Ów formalny dowód stwierdza, że moralnie upadli bliscy krewniacy ludzkości, których dzisiaj nazywamy UFOnautami, w starożytności nazywani byli albo "diabłami" albo "Szatanem". A więc to UFOnauci walczyli z Jezusem i jego ideami moralnymi. Tyle że, jak UFOnauci zawsze to czynią na Ziemi - starannie się wówczas ukrywali za plecami manipulowanych przez siebie co ważniejszych Izraelitów. To także owi UFOnauci hipnotycznie zaprogramowali dawnych Izraelitów aby ci ukrzyżowali Jezusa, ponieważ Jezus zapoczątkował upowszechnianie się na Ziemi totaliztycznej filozofii chrześcijaństwa, jaka działa zdecydowanie przeciwko mrocznym interesom UFOnautów na Ziemi.
* * *
Zauważ że daje się zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą fotografie. Ponadto, większość tzw. browserów które obecnie są w użyciu, włączając w to popularny "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.


Część F: Najważniejsze następstwa istnienia i działania praw moralnych:

      


#F1. Następstwa dla świadków:

       Wszystkie prawa moralne zostały tak zaprogramowane, aby skutki ich działania stwarzały warunki do nieustannego rozwoju moralnego wszystkich istot zamieszkujących wszechświat. Z kolei rozwój moralny osiąga się nie tylko w przypadkach kiedy wydarzenia o wymowie moralnej dotykają bezpośrednio nas samych, ale także i w przypadkach, kiedy my sami jesteśmy tylko świadkami takich wydarzeń, podczas gdy one dotykają kogoś w naszym otoczeniu. Z tego właśnie powodu prawa moralne wynagradzają postępowanie moralne zaś karają postępowanie niemoralne nie tylko u bezpośrednich uczestników danych wydarzeń, ale także u wszystkich świadków tych wydarzeń. Faktycznie też, jeśli ktoś wybrany został przez los aby zostać postronnym świadkiem jakichkolwiek wydarzeń o wymowie moralnej, wówczas prawa moralne tak samo osądzają jego postępowanie i nagradzają go lub karzą, jakby ktoś ten był bezpośrednim uczestnikiem owych zdarzeń.
       Powyższy fakt, iż prawa moralne traktują świadków wydarzeń tak samo jak bezpośrednich uczestników tych wydarzeń, wprowadza najróżniejsze konsekwencje dla owych świadków. Najważniejsze z owych konsekwencji są jak następuje:
       1. Brak przypadkowości w zostaniu świadkiem. Jeśli ktoś zostaje przez los wybrany aby był "przypadkowym świadkiem" jakichś wydarzeń o wymowie moralnej, wówczas ów fakt wcale nie jest przypadkiem. Faktycznie bowiem wytypowany on zostałó przez los aby zostać poddanym przeegaminowaniu z jego moralności. Po takim egzaminie jego moralność jest osądzona i odpowiednio albo nagrodzona, albo też ukarana.
       2. Osobista odpowiedzialność świadkow za dokonanie poprawnego osądzenia moralnego i za opowiedzenie się po właściwej (moralnej) stronie. Każdy świadek danych wydarzeń obciążany jest przez prawa moralne odpowiedzialnością za poprawne osądzenie moralne tych wydarzeń, za popieranie strony która postępuje moralnie, oraz za potępianie strony jaka działa niemoralnie. Przykładowo każdy świadek ma obowiązek wyraźnie sobie uświadomić, która strona w danych wydarzeniach upiera się przy moralności i sprawiedliwości, a która strona upiera się przy niemoralności i niesprawiedliwości. Potem zaś dany świadek jest przez prawa moralne obciążany obowiązkiem popierania strony jaka działa moralnie oraz potępiania strony jaka działa niemoralnie.
       3. Dotknięcie tymi samymi następstwami zdarzeń, jakimi dotykana jest strona po której dany świadek się opowiada. Jeśli dany świadek wydarzeń opowie się po stronie niemoralnej, później zostanie przez prawa moralne ukarany w podobny sposób jak owa niemoralna strona. Jeśli zaś dany świadek opowie się po stronie moralnej, później zostanie wynagrodzony w podobny sposób jak owa strona moralna. Wysokość owej nagrody lub kary zależy od wkładu danego świadka we wspomaganie strony moralnej oraz potępianie strony niemoralnej. Z kolei obszar na jakim owa kara lub nagroda się ujawni, pokrywa się z obszarem w jakim dane zaangażowanie miało miejsce.
       Zilustrujmy powyższe małym przykładem. Jeśli np. ktoś jest świadkiem usuwania kogoś innego z pracy, prawa moralne obciążają go obowiązkiem roztrzygnięcia przed własnym sumieniem, czy owo usunięcie jest moralne czy też niemoralne. (Odnotuj przy tym, że nie wszyscy zwalniani z pracy sę jedynie ofiarami ucisku, a niektórzy z nich faktycznie sami sobie zasłużyli na zwolnienie.) Po zas dokonaniu tego osądzenia sytuacji, prawa moralne zachęcają danego świadka aby aktywnie udzielil swego moralnego popracia stronie jaka zgodnie z jego własnym osądzeniem postępuje moralnie. Jednocześnie prawa moralne wymagają aby aktywnie wykazał on swoje potępienie dla strony która działa niemoralnie. W końcu, prawa moralne wynagrodzą go lub ukarzą, zależnie od tego czy dokona poprawnego osądzenia, czy poprze stronę dzialającą moralnie, oraz czy jednocześnie wykaże swoje niezaaprobowanie dla strony postępujacej niemoralnie. Obszar na jakim owo wynagrodzenie lub kara się później ujawnią zależy od postępowania tego świadka. Przykładowo, jeśli ktoś dokona błędnego osądzenia i potępia stronę moralną, wówczas w przyszłości on sam będzie potępiony nawet kiedy postąpi moralnie. Także wice wersa. Z kolei siła z jaką zostanie on w przyszłości potępiony lub poparty przez swoich własnych świadków, zależy od siły z jaką on sam popiera lub potępia, kiedy jest takim przypadkowym świadkiem. Oczywiscie powyższe usuwanie z pracy jest tylko przykładem. Faktycznie bowiem we wszystkim czego jesteśmy świadkami ujawnia się dokładnie ten sam mechanizm działania praw moralnych. Każda też nasza postawa jako świadka, jest potem albo wynagradzana albo też karana przez prawa moralne, zależnie od tego czy postawa ta popiera czy też tłumi moralne postępowanie innych ludzi.


#F2. Pasywność ani niemoralne osądzanie nie popłacają:

       "Prawo Bumerangu" opisane na początku tej strony, karma, a także wynagradzające i karzące świadków działanie praw moralnych opisane w poprzednim punkcie #F1 tej strony, przesyłają nam jednoznaczny sygnał. Mianowicie, podkreślają one, że w naszym własnym życiu my otrzymujemy dokładnie takie samo potrakowanie i osądzenie, jakim my traktujemy oraz osądzamy innych kiedy my jesteśmy postronnymi świadkami dotykających ich wydarzeń. Innymi słowami, prawa moralne traktują świadków wydarzeń dokładnie tak samo jak bezpośrednich uczestników tych wydarzeń. Jeśli więc będąc postronnymi świadkami dokonamy złego osądzenia moralnego tego co się dzieje, lub jeśli pozostajemy pasywni, wówczas w końcowym efekcie dostajemy od tych praw tak samo w skóre jakbyśmy działali po niemoralnej stronie. Podobnie, jeśli padamy czyimiś ofiarami, wówczas jeśli posądzimy niewinnych o sprawienie nam krzywdy, wtedy ból jaki odczujemy będzie podwojony bo karma się od nich odbije. Pamiętajmy więc, że wokół nas bez przerwy mają miejsce wydarzenia, jakie domagają się naszego poprawnego osądzenia i aktywnego opowiadania się po moralnie właściwej stronie - tak jak to z naciskiem podkreślono w metodzie z punktu #G3 tej strony. Ponadto pamiętajmy, że my sami również bez przerwy jesteśmy przez kogoś wiktimizowani. Swoimi więc postawami pasywnych lub błędnie osądzających nie dadawajmy sobie sami cierpień do i tak już trudnego życia w dzisiejszych ciężkich czasach.
       Fakt karania przez prawa moralne pasywnych świadków oraz błędnie osądzajacych ludzi, rzuca mi się w oczy niemal na każdym kroku. Przykładowo, wielu moich kolegów naukowców bez przerwy mi narzeka, jakież to wrogie i dezaprobujące dla ich genialnych idei jest dzisiejsze środowisko akademickie. Jednocześnie ci sami narzekający naukowcy na głos wyśmiewają się z badań UFO oraz z każdej nowej idei która stara się przełamać przez istniejące stereotypy. Z kolei w życiu codziennym bez przerwy napotykam zgorzkniałych ludzi, którzy twierdzą że "kiedy ja chcę uczynić cos dobrego, inni zawsze jakoś to źle rozumieją". Jednocześnie kiedy wokół tych zgorzknialców ktoś inny chce uczynić coś moralnego i z serca, oni sami zawsze dopatrują się w tym jakichś ukrytych zamiarów i podstępu.


#F3. Lepiej polubownie niż tylko fizycznie:

       Przywracające sprawiedliwość działanie "prawa samoczynnej transformacji zwycięstwa moralnego w zwycięstwo fizyczne" wykorzystywanego w opisywanej tu "metodzie Jezusa" wprowadza cały szereg następstw, których lepiej być świadomym. Tylko pierwsze z tych następstw pozwala nam m.in. wygrywać nasze przegrywane bitwy obronne z przewyższającym nas fizycznie napastnikiem - jak to wyjaśniono w "metodzie Jezusa" opisanej poprzednio. W naszym życiu warto jednak pamiętać również i o dalszych następstwach. Przykładowo, o odwrotnym następstwie tego samego prawa dla tych co moralnie przegrywają dane konfrontacje. Wszakże owo odwrotne następstwo poucza nas, że "jeśli prowadzimy z kimś walkę i odnotujemy że nasz przeciwnik zaczyna odnosić nad nami zwycięstwo moralne, wówczas nie ma sensu abyśmy dalej upierali się przy odniesieniu nad owym przeciwnikiem zwycięstwa tylko fizycznego, bowiem owo nasze zwycięstwo tylko fizyczne z biegiem czasu i tak będzie przez prawa moralne automatycznie zamienione w naszą przegraną fizyczną". Dlatego wiedząc o działaniu owego prawa moralnego, możemy w swoim życiu uchronić się od wielu gorzkich rozczarowań i porażek. Kiedy bowiem odnotujemy, że podczas jakiejś konfrontacji nasz przeciwnik zaczyna odnosić nad nami zwycięstwo moralne, wówczas możemy natychmiast zaprzestać zmagań z naszej własnej inicjatywy, nawet jeśli my sami jesteśmy bliscy zwycięstwa fizycznego. Mamy wszakże wtedy doskonałą pozycję przetargową do negocjacji. Zamiast więc pobić owego przeciwnika fizycznie ale przegrać z nim moralnie, możemy wówczas rozwiązać sprawę polubownie. Wszakże dzięki polubownemu rozwiązaniu sprawy uchronimy się w przyszłości przed zadziałaniem praw moralnych i przed cofnięciem nas przez nie do sytuacji w jakiej byśmy się znaleźli, gdybyśmy przegrali ową konfrontację nie tylko moralnie, ale również i fizycznie.


Część G: Używajmy praw moralnych jako wytycznych i przewodnika jak pokierować swoim życiem:

      


#G1. "Metoda ślepego samuraja" dla pokonywania przeszkód:

Motto: W każdym murze nie do przebycia istnieją ukryte drzwi - ty jedynie musisz je znaleźć.

       Istnieje również jeszcze jedna metoda, jaka uczy nas jak wykorzystywać prawa moralne w naszych zmaganiach życiowych. Pozwala ona nam na pokonywanie wszelkiego rodzaju przeszkód, jakie postawione zostały na naszej drodze przez wszelkiego kalibru skrytych wrogów. Przy prawidłowym użyciu metoda ta zawsze okazuje się niezawodnie skuteczna. W moim własnym przypadku wiedzie ona do pokonania napotkanych przeszkód nawet jeśli owym skrytym wrogiem jaki postawił owe przeszkody na mojej drodze okazuje się być sam Szatan. Nazwa tej metody wywodzi się z filmu japońskiego który kiedyś oglądałem, a który pokazywał ślepego, niemniej niezwykle efektywnego w działaniu samuraja. Jego mocną stroną było, że do doskonałości wypracował on w sobie system reakcji na pozawizualne znaki wzbudzane postępowaniem swoich przeciwników. Nasza nieznajomość przyszłosci w powiązaniu z niemożnoscią odczytania myśli owych skrytych wrogów którzy stawiają przeszkody na naszej drodze, czyni z nas właśnie jakby owym samurajem który nic nie widzi. Natomiast wiedza o przyszłości jaką posiadają ci co układają przeszkody na naszej drodze, czyni z nich rodzaj widzących przeciwników owego ślepego samuraja.
       Aby być skutecznym w naszym przebijaniu się przez przeszkody jakie napotykamy na swojej drodze, musimy nauczyć się dostrzegać i interpretować reakcje i zachowania owych nieznanych nam wrogów, jakie wrogowie ci podejmują w odpowiedzi na nasze działania. Ponieważ owi wrogowie którzy starają się nam zaszkodzić wiedzą co właśnie zamierzamy uczynić, ich zachowanie jest zawsze odpowiednie do przyszłych następstw każdego naszego działania jakie wrogowie ci usiłują powstrzymać. Ponieważ zaś ich sposoby działania są niemoralne, wszystkie ich działania zawsze są odmianami sabotażu, psucia, niszczenia, intrygi, itp. Jeśli więc w życiu podejmiemy dokonywanie czegoś, oraz odnotujemy że na naszej drodze wyrastają najróżniejsze przeszkody, zepsucia, opóźnienia, negatywne i obezwładniające nas samych uczucia, itp., wówczas dokonanie to powinniśmy doprowadzić do końca używając właśnie omawianej tutaj metody ślepego samuraja. Metoda ta niezawodnie dopomoże nam pokonać wszelkie przeszkody i to nawet w przypadkach jeśli przeszkody te postawiał "sam diabeł".
       Gdyby metodę ślepego samuraja zdefiniować słownie, wówczas jej esencja daje się wyrazić w następujący sposób: "metoda ta umożliwia nam doprowadzenie do końca tych wszelkich naszych przedsięwzięć, które coś lub ktoś usilnie stara się powstrzymać".
       Zasada działania "metody ślepego samuraja" opiera się na prawie moralnym, które w podrozdziale I4.1.1 monografii [1/4] opisane jest pod nazwą "prawa autostrady przez morze". Jego nazwa referuje do znanego nam z Biblii opisu przypadku Mojżesza oraz Izraelitów przekraczających Morze Czerwone z pomocą drogi uformowanej specjalnie dla nich po rozstąpieniu się wody na boki (patrz Biblia, Księga Psalmów 136:13-15 i 106:9, oraz Księga Jozuego 24:6-7). Owo prawo moralne stwierdza bowiem, że "jeśli w sytuacji konfliktu pomiędzy dwoma stronami, z których jedna postępuje moralnie druga zaś niemoralnie, strona jaka postępuje moralnie zostaje wprowadzona w sytuację bez wyjścia przez stronę postępującą niemoralnie, wówczas prawa moralne automatycznie uformują bezpieczne wyjście z owej pułapki, nawet jeśli w tym celu będą zmuszone uformować autostradę przez morze". Zauważ jednak, że owo bezpieczne wyjście z sytuacji formowane automatycznie przez prawa moralne dla użytku strony postępującej moralnie, zawsze jest dobrze zamaskowane. Stąd aby z niego skorzystać, strona postępująca moralnie musi najpierw włożyć wysiłek w jego odnalezienie. Z wyjścia tego nigdy nie będzie jednak mogła skorzystać strona postępująca niemoralnie. Esencję powyższego prawa moralnego starają się też wyrazić liczne przysłowia. Ich przykładami są przysłowia: "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu", oraz "jeśli diabeł zatrzaśnie przed nami drzwi, Bóg zawsze otwiera dla nas okienko". Uświadamiają one nam bowiem, że każdy cel daje się osiągnąć nawet jeśli ktoś niemoralny zamyka nam tą z dróg którą właśnie podążamy. Wszakze wówczas potężne prawa ustanowione przez wszechświatowy intelekt (Boga) wkraczają do działania i otwierają dla nas inną drogę, jaka pozwala nam pokonać daną przeszkodę.
       Podczas realizowania dowolnych naszych działań, w jakich jakiś skryty wróg usilnie stara się nam przeszkodzić, zawsze musimy pamiętać o powyższym prawie moralnym. Wszakże jeśli wróg ten zablokuje nam tą z dróg do celu, którą właśnie podążamy, wówczas prawa moralne specjalnie dla nas otwierają inną ukrytą drogę zastępczą. Nie powinniśmy się więc ani poddawać, ani upierać aby forsować ową blokadę. Poddanie się zaprzepaściło by nasz sukces. Natomiast forsowanie blokady uformowanej przez naszych wrogów niepotrzebnie marnowałoby naszą energię. Wszakże na przeszkodach jakie nasi wrogowie zdołali już sobie ufortyfikować, zwykle są oni ogromnie trudni do pokonania. Dlatego, zamiast bezowocnie zdobywać pozycje właśnie ufortyfikowane przez tych wrogów, raczej powinniśmy przeszkody te natychmiast obejść naokoło szybkim manewrem okrężnym i nadal zdążać do naszego celu. Pośpiesznie powinniśmy więc wówczas znaleźć ową inną drogę, która specjalnie dla nas została otwarta przez prawa moralne, a która obchodzi naokoło ową stworzoną przez naszych wrogów przeszkodę. Ta nowa droga, na przekór postawionych przed nami przeszkód na starej drodze, ciągle pozwala nam dopiąć swego. Po jej znalezieniu natychmiast powinniśmy jej użyć, zanim nasi nieruchliwi wrogowie znajdą kolejny sposób aby i ją nam zablokować.
      Źródło efektywności metody ślepego samuraja kryje się w tzw. "czasie martwym" jaki występuje podczas formowania przeszkód. Ów czas martwy, to po prostu okres czasu jaki upływa od momentu kiedy nasi wrogowie jakimś swoim sabotażem zmienili oryginalny przebieg naszego zamierzenia, aż do momentu kiedy wrogowie ci dowiedzą się jaka jest nasza reakcja na ich sabotaż. Jeśli nasza reakcja jest szybsza niż ów czas martwy, wówczas nasi wrogowie są zupełnie bezradni i nie potrafią przeciwdziałać naszej reakcji. Dlatego metoda ślepego samuraja podkreśla z naciskiem: jeśli w życiu napotkasz jakiekolwiek przeszkody, wówczas musisz obchodzić je natychmiast - bowiem jeśli odłożysz to obchodzenie przeszkód na później, wówczas pojawią się następne przeszkody w owym obchodzeniu oryginalnych przeszkód.
      Od czasu kiedy wypracowałem metodę ślepego samuraja, zawsze teraz staram się ją konsekwentnie używać. Dowiodła ona mi już bowiem w praktyce swojej niezwykłej skuteczności. Na bazie dotychczas zaobserowanych faktów osobiście jestem też przekonany, że każdej osobie która w sposób zamierzony zaczyna stosować metodę ślepego samuraja w odpowiedzi na wykryte przez siebie niemoralne działania przeszkadzające jakichkolwiek wrogów, dla wyrównania szans natychmiast zaczyna pomagać sam wszechświatowy intelekt (Bog). Jednym z wyrazów tego pomagania jest, że dla każdej takiej przeszkody postawionej na naszej drodze, natychmiast budowana jest ukryta "autostrada przez morze" jaka pozwala nam na łatwe obejście tej przeszkody naokoło. W rezultacie, bez względu na to jak potężne nie byłyby owe działania przeszkadzające naszych wrogów, zawsze z pomocą wszechświatowego intelektu (Boga) i ustanowionych przez niego praw moralnych, jesteśmy w stanie obejść naokoło wszelkie przeszkody jakie wrogowie ci nam ustawią na drodze. My sami musimy jednak wówczas poszukać owej ukrytej "autostrady przez morze", a w ten sposób udowodnić naszą determinację działania i zdecydowane życzenie pokonania wszelkich przeszkód.


#G2. Zważajmy na działanie karmy:

       Na odrębnej stronie internetowej o karmie opisany zostały naturalne programy które popularnie nazywane są właśnie "karmą". Wszyscy jednak wiemy, że większość ludzi na Ziemi wcale ani nie wierzy w istnienie i działanie owej karmy, ani też nie chce poznać faktu jej istnienia i działania. Tymczasem, jak niniejszy punkt to wyjaśni, znajomość tego działania może nam zaoszczędzić wielu cierpień w naszym życiu codziennym. Istnieje bowiem totaliztyczna metoda bazująca na zasadzie działania karmy, która w bardzo prosty sposób pozwala nam natychmiast zmniejszać o połowę każde nasze cierpienie. Metoda ta opisana będzie już w następnym punkcie tej strony. Aby ją jednak zrozumieć i stosować z powodzeniem w życiu, konieczna jest znajomość choćby najbardziej podstawowych zasad działania karmy. Oto więc ich krótki opis.
       Karma jest to szczególny rodzaj naturalnego programu opisującego jakieś doznawane przez nas uczucie. Program ten jest w nas generowany kiedykolwiek coś doznajemy (tj. zawsze kiedy cokolwiek odczuwamy). Z kolei po wygenerowaniu zawsze jest on przez nas wysyłany do osoby (lub do obiektu) którą uczuciowo obciążamy odpowiedzialnością za spowodowanie tego danego naszego doznania. Po wysłaniu, normalnie karma ta (czyli ów naturalny program dokładnie opisujący jakieś nasze uczucie) wnika do osoby której go wysłaliśmy, czyli do tej osoby którą posądziliśmy że to ona spowodowała owo nasze uczucie. Po wniknięciu do specjalnej karmatycznej pamięci tej osoby, "zaczaja się ona w danej osobie", zaś kiedy pojawi się jakaś sprzyjająca okazja wówczas spowoduje, że owa osoba również pobudzona zostanie aby przeżyć dokładnie to samo uczucie jakie jest opisane daną karmą. W momencie zaś kiedy ta inna osoba przeżywa owo uczucia, generuje ona następny program karmy który wysyła do kolejnej osoby posądzanej przez nią o spowodowanie jej uczuć. I tak w kółko Macieju - ów łańcuch karmatyczny wędruje sobie po świecie zmuszając kolejnych ludzi aby sami doświadczyli dokładnie tych uczuć które wcześniej wywołali u innych. Prawo jakie rządzi ową wędrówką karmy opisane było poprzednio pod nazwą "Prawa Bumerangu". Powoduje ono bowiem, że uczucia są jak bumerang - którekolwiek z nich my wyślemy od siebie, po jakimś czasie powrócą one z powrotem do nas.
       Powyższy łańcuch karmatyczny działa zupełnie zrozumiale jeśli dokładnie wiemy kto spowodował nasze cierpienia. Przykładowo huligan podszedł do nas na ulicy i rąbnął nas w głowę. Widzimy więc naszymi oczami tego huligana i to jemu wysyłamy karmę za nasze cierpienia. W rezultacie po jakimś czasie i on zostanie przez kogoś rąbnięty równie boleśnie. Istnieją jednak w życiu okazje, że nie wiemy kto faktycznie jest winny naszym cierpieniom. Jednak przy takich okazjach ciągle swymi uczuciami i myślami musimy obciążyć kogoś za to co czujemy. Jednym razem będzie to np. doktor którego posądzamy że "pokićkał" naszą operację, innym razem będzie np. przywódca rządowy który zaaprobował niesprawiedliwe prawo jakie nas dotknie. Przez zaś samo uczuciowe obciążenie kogoś winą za nasze cierpienia, automatycznie, wcale o tym nie wiedząc, wysyłamy temu komuś karmę za to co czujemy. Jeśli zaś osoba (lub obiekt) otrzymująca tą naszą karmę faktycznie jest odpowiedzialna za nasze doznania, wówczas karma ta do nich wnika i działa tak jak opisano to powyżej. Czyli że osoba ta kiedyś będzie sama musiała przeżyć dokładnie te same uczucia. Jednak jeśli osoba której wysyłamy naszą karmę za dane uczucia, faktycznie jest niewinna, wówczas nasza karma się od niej odbija i powraca do nas z powrotem. W rezultacie, w takim przypadku naszego obwiniania kogoś zupełnie niewinnego, cokolwiek odczuwamy zmuszeni jesteśmy to przeżyć z podwójną intensywnością, zaś niewinna naszym doznaniom osoba (lub obiekt) którą obwiniamy za wywołanie danego uczucia, w przyszłości będzie jedynie skłonna do obwiniania kogoś równie niewinnego. Więcej na temat działania karmy za nasze cierpienia, oraz sposobu uczuciowego obciążania innych ową karmą, wyjaśnione jest w podrozdziałach I4.4 oraz W6.3 z tomów 5 i 18 monografii [1/4]. Istnieje także zupełnie odrębna strona internetowa w całości poświęcona wyjaśnieniu działania karmy.
       Zilustrujmy teraz powyższe działanie karmy na przykładzie sytuacji opisanej na odrębnej stronie 26ty dzień. Jeśli umieramy w wielkim bólu - bo np. właśnie dopadło nas tsunami, jednocześnie jednak wiemy że tą naszą bolesną śmierć spowodowali UFOnauci, wówczas nasze uczucia wyślą do owych UFOnautów karmę za nasz cały ból. W rezultacie ci winni naszego bólu UFOnauci także będą kiedyś musieli umrzeć w podobnie wielkim jak nasz bólu. Ponadto ich cała cywilizacja zostanie obciążona "karmą zbiorową" za spowodowanie tego tsunami. (Dokładny opis czym dokładnie jest owa "karma zbiorowa", oraz jak ona działa, zawarty jest na odrębnej stronie na temat karmy.) W rezultacie owej karmy zbiorowej, w ich cywilizacji ktoś kiedyś również spowoduje jakiś zbiorowy kataklizm, w którym UFOnauci będą umierali w podobnym bólu jak ludzie umierają od tsunami. Czyli, jeśli odpowiedzialność za swój ból i śmierć skierujemy właściwie, wówczas UFOnauci zostaną kiedyś "ukarani" przez ową naszą karmę którą im wysłaliśmy w chwili śmierci, oraz przez zarządzające nią "prawa moralne" wszechświata. Zapłacą więc co do ostatniego grosza za krzywdę którą nam wyrządzili, zaś sprawiedliwości stanie się zadość. Jeśli jednak umieramy w wielkim bólu, ponieważ naszą śmierć skrycie spowodowali UFOnauci, jednak my albo o tym nie wiemy, albo też nie chcemy uwierzyć w UFOnautów, a stąd za swoją śmierć obwiniamy np. "matkę Ziemię", wówczas nasza karma się odbija od "matki Ziemi" i wraca do nas. To zaś spowoduje, że my przeżyjemy naszą własną śmierć aż dwukrotnie tak boleśnie jak to wynikałoby z doznanych obrażeń, zaś UFOnautom ich wina się całkowicie upiecze i umkną ukaraniu przez karmę. (Takie dosyć inteligentne zaprogramowanie działania "praw moralnych" nastawione jest na zmuszanie istot inteligentnych wszechświata do doszukiwania się prawdziwych sprawców ich cierpień. Ponadto zniechęca ono te istoty do obwiniania za swe cierpienia tych co cierpieniom tym wcale nie zawinili - w jakim to obwinianiu ludzie obecnie tak celują.)
       Ludzie z planety Ziemia typowo nie wiedzą o działaniu karmy. Nie dbają więc o to aby karma za ich ból dotarła do tych co na jej otrzymanie zasłużyli. W rezultacie ludzie zwykle sami podwajają własne cierpienia, bo wysyłają swoją karmę pod niewłaściwe adresy. Najwyższy więc czas aby się dowiedzieć o karmie i nauczyć zmniejszania swoich cierpień poprzez najzwyklejsze kierowanie karmy pod właściwym adresem. Metoda działania opisana w nastepnym punkcie wyjaśnia jak to czynić.


#G3. Metoda pomniejszania naszych cierpień poprzez wykorzystanie zasady działania karmy:

Motto: Ty demaskuj faktycznych krzywdzicieli, a kara sama do nich przybędzie.

       Powyższe opisy zasady działania karmy przytoczyłem tu nie bez powodu. Chodzi bowiem o to, że owa powszechna nieznajomość przez ludzi faktu, że karma się odbija od niesłusznie przez nas posądzanych, jest faktycznie powodem iż w swoim życiu podwajamy sami sobie znaczną większość naszych cierpień. Wszakże o spowodowanie tych cierpień posądzamy tych co za nie wcale nie są winni. W rezultacie karma jaką tym niewinnym wysyłamy w wyniku uczuciowego posądzania ich o nasze własne cierpienia, po prostu od nich się odbija i wraca ponownie do nas. W rezultacie cierpimy dwukrotnie tak ciężko jak musimy. Owa druga porcja cierpień wynika wszakże z karmy która po odbiciu się od niewinnych powraca do nas samych i powoduje dodatkowe zwiększenie owych naszych cierpień.
       Metoda pomniejszania naszych własnych cierpień poprzez wykorzystanie działania karmy jest więc bardzo prosta. W skrócie można bowiem ją wyrazić w nastepujący sposób. Kiedykolwiek cierpisz, włóż dużo uwagi w to kogo uczuciowo obciążasz odpowiedzialnością za swoje cierpienia. Jeśli bowiem zdołasz obciążyć tych co naprawdę są winni Twojego cierpienia, wówczas natychmiast cierpienie to zmniejszy się o połowę!
       W życiu istnieje wiele sytuacji, kiedy cierpimy ponieważ to co nas dotknęło wygląda jak zwykły "przypadek" lub "zbieg okoliczności". W takich sytuacjach niemal jako reguła wysyłamy swą karmę pod złym adresem. Tymczasem totalizm stwierdza, że nie istnieje takie coś jak "przypadek" czy "zbieg okoliczności". Jeśli coś się stało, zawsze istnieje ktoś kto jest temu winnym. Tyle że jeśli tego kogoś nie widzimy, wówczas to oznacza że się przed nami skutecznie ukrywa. Z powodów jakie opisałem na stronach internetowych UFOnauci.w.interia.pl oraz totalizm.pl usilnie tu zalecam, aby w takich przypadkach winą za swe cierpienia obciążać uczuciowo UFOnautów, tak jak to opisałem w podrozdziale W6.3 z tomu 18 monografii [1/4]. Jak ju