"NIE BÓJMY SIĘ PRZEDSZKOLA"

Posyłając dziecko do przedszkola - nie traktujmy tego w kategoriach smutnej konieczności. Pamiętajmy o tym, że:

- w przedszkolu dziecko zdobędzie wiele sprawności i umiejętności, nauczy się współżycia z rówieśnikami, nabierze odwagi i wiary we własne możliwości, w sposób wszechstronny będzie przygotowane do szkoły,

- pomocą w przekroczeniu progu przedszkola będzie stworzenie w domu atmosfery oczekiwania na ciekawe zabawy z rówieśnikami i możliwie wczesne nawiązanie kontaktów z nauczycielką.

Maluszek przychodzi do przedszkola, to ogromna zmiana w jego życiu. Jak się do niej przygotować? Co zrobić? Oto kilka porad i wskazówek:

3-latek- jest jeszcze mało samodzielny. Ma trudności z ubieraniem i rozbieraniem się, zdarza mu się nie zdążyć do łazienki. Nie zawsze potrafi wyrazić swoje potrzeby. Umie się bawić, ale miewa kłopoty w kontaktach z rówieśnikami. Bardzo tęskni za mamą. Nawet jeśli rozumie, ze wkrótce po niego wróci, rozstanie jest dla niego bardzo trudne.

4-latek - zwykle nie ma już kłopotów z samoobsługą, myciem czy jedzeniem. Lubi podkreślać swoja niezależność, choć tak naprawdę nowe sytuacje mocno go deprymują. Umie bawić się z dziećmi i radzi sobie w grupie, ale wciąż trudno podporządkować mu się poleceniom. Rozstanie z mama też nie jest łatwe, ale znosi to lepiej niż 3-latek.

Zastanów się czy, dziecko jest dostatecznie samodzielne, żeby poradzić sobie w przedszkolu. Dziecko powinno umieć:

.  samodzielnie spożywać posiłki. Maluch z pewnością wie,
jak posługiwać się łyżka wystarczy przestać go wyręczać.

.  korzystać z łazienki (mycie rak, buzi, toaleta).

.  ubrać się. Przede wszystkim nie pomagajmy, jeśli nie jest to konieczne. Podpowiadajmy kolejność ubierania się
(najpierw majtki, koszulka, bluzka, spódnica, buty na końcu).

Przejrzyjmy garderobę dziecka. Czy nie za dużo w niej guzików i sznurowadeł? Ubiór dziecka ma być wygodny, nie krępujący ruchów (spodnie w gumkę, buty zapinane na rzepy),

- jasno wyrażać swoje potrzeby. Namawiajmy malca, by jasno mówił, o co mu chodzi.

Pierwsze tygodnie mogą się okazać trudniejsze niż pierwszy dzień. Maluch wie już, co go czeka, ale wcale mu się to nie podoba.

Rozstania z mamą wciąż są trudne. Czasem po kilku tygodniach protesty słabną, nie ma łez w szatni i krzyków w sali. Dziecko się przyzwyczaja. Zdarza się jednak, że mijają miesiące, a dziecko nadal rozpacza. Jeśli ma dopiero trzy lata, może po prostu nie dojrzało jeszcze do przedszkola.